|

Wtorek, 20 lutego 2007
Aberdeen - Celtic 1:2 (0:2)
Świetna passa Celtiku trwa! Gracze Gordona Strachana pewnie wygrali mecz na szczycie Scottish Premier League i kolejne mistrzostwo Szkocji jest już na wyciągnięcie ręki.
Przed spotkaniem z The Dons trwały spekulacje na temat podejścia do meczu piłkarzy z Glasgow. Wydawało się, że mając w świadomości nadchodzący wielki mecz z AC Milan goście sobotniego spotkania wystąpią w mocno rezerwowym składzie. Trener Strachan ponownie jednak zagrał o całą pulę, wystawiając praktycznie najsilniejszą „jedenastkę” jaką dysponował. Na szczęście jego wybrańcy szybko mocno przycisnęli rywali i strzelili dwa gole, a potem już tylko kontrolowali przebieg meczu. Najpierw, już w 9 min., kapitalnym podaniem wzdłuż linii bocznej boiska popisał się Nakamura, piłkę przejął Beattie i mądrym strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza Aberdeen. 1:0 i The Bhoys nie zamierzali na tym poprzestać. 11 minut później przed polem karnym faulowany był Lange Jan.
Do piłki podszedł etatowy wykonawca stałych fragmentów gry Celtiku- Nakamura i po jego pięknym strzale, Langfield po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki. Właściwie na tym relacja z tego meczu mogłaby się skończyć. W pierwszej połowie nie wydarzyło się już nic ciekawego oprócz jednej znakomitej interwencji Artura Boruca. The Hoops spokojnie prowadzili grę, starali się długo utrzymywać przy piłce, pewnie kontrolując przebieg spotkania. Jednakże trzeba też przyznać, że parokrotnie piłkarze gospodarzy przedarli się pod bramkę polskiego reprezentanta, stwarzając groźne sytuacje. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Tempo siadło, a gracze Aberdeen jakby stracili wiarę w to, że uda im się tego meczu nie przegrać. Celtic cofnął się, skupiając się na wyprowadzaniu kontrataków. The Dons osiągnęli optyczną przewagę, ale nie miało to przełożenia na sytuacje strzeleckie. Aż do 90 min., kiedy to po koronkowej akcji, sam na sam z Borucem znalazł się Mackie i nie zmarnował okazji.
Podsumowując: zaskakująco łatwe zwycięstwo mistrzów z Glasgow. Celtic, zwłaszcza w pierwszej fazie meczu, zaprezentował się bardzo dobrze. Grali z pomysłem, pewnością siebie i co najważniejsze skutecznie. Oby tych cech nie zabrakło w meczu z AC Milan!
Aberdeen FC - Celtic Glasgow 1:2 (0:2)
0:1- Beattie 9 min.
0:2- Nakamura 20 min.
1:2- Mackie 90 min.
Skład Celtiku:
Boruc- Wilson, Pressley, McMannus, Naylor- Nakamura (90` Telfer), Hartley, Lennon, Jarosik- Vennegoor of Hesselink (64` Sno), Beattie (73` McGeady)
Autor: Qba
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (8)
szuwarek_madzia (2007-02-20 11:26:33):
:))))
i bardzo dobrze ze wygrali :)
dzis tez wygraja :)
Gosia (2007-02-20 11:49:06):
No tak,mecz z Aberdeen był na nieco wyższym poziomie niż poprzednie ligowe mecze Celtów.Cieczy to bardzo,zwłaszcza przed dzisiejszym starciem z Milanem.
Dobrze,że wreszcie Beattie zaczął trafiać w bramkę,no i dobrze,że Celtic ma takiego geniusza rzutów wolnych jak Nakamura.
Artur zagrał dobry mecz,szczególnie piękna interwencja pod koniec pierwszej połowy,miodzio:)
Zastanawia mnie tylko czy chłopcy w sobotę nie byli po jakiejś większej imprezce...dziwne zaburzenia równowagi ze strony niektórych,hehehehe.
Miller postanowił staranować liniowego,a Hartley zacieśniał kontakty ze szkocką władzą :)
Dzisiaj wielki Milan...mam nadzieję,że dadzą radę.Martwią tylko kontuzje napastników,ale już nie z takich opresji wychodzili zwycięsko.
Qba,jak tam sopcast?Chyba tylko to nam pozostaje,żeby obejrzeć mecz,no może jeszcze onet.
No to trzymajmy kciuki.Powodzenia The Bhoys!!!
Wiki (2007-02-20 13:12:56):
Oj tak świetna passa Celticu nadal podtrzymana!!!Mecz muszę przyznać dość ciekawy zwłaszcza pierwsza odsłona.Już wtedy wiadomą rzeczą było,że gracze Aberdeen zostali rozbici w pył;)
Przede wszstkim cieszyła mnie widoczna tym razem dobra zespołowa gra chłopaków, takie zespołowe myślenie i mądre (czasami) ustawianie się. Postawa Beattie'go zajefajna. Ładnie wyszedł na pozycję,z biglem pognał na bramę rywala i z impetem załadował futbolówkę do bramy.Z deczka wydawało mi się,że ze zbyt ostrego kąta strzela i będzie kicha,ale świetnie,z niezwykłą precyzją przymierzył także gol bardzo bardzo ładny.Brawa też dla Naki.Świetnie wykorzystał stały fragment gry i zapanowała wielka radość, hehe przypomniały mi się w tym momencie słowa jednego z komentatorów,który niegdyś powiedział: "Po tym strzale oczy Japończyka stały się jakby bardziej skośne" hehe, świetnie pasuje to i do tego spotkania hehe.Podobała mi się również postawa Hartleya,spisywał się dość dobrze(hehe i z jaką precyzją odbił się od policmajstra hehe).Pozostali The Bhoysi myślę,że też bez większych zastrzeżeń.Sędzia troszkę wpłynął na inny scenariusz tego spotkania ale bywa i tak:( Nie można jednak stwierdzić,że gracze Aberdeen zaprezentowali niski poziom.Jak zawsze Severin, Nicholson i Anderson byli "architektami" sytuacji podbramkowych, bywało groźnie ale na szczęście wyręczał ich zwichrowany celownik albo świetne wyczucie przez Boruca ich intencji i bardzo pewne jego interwencje (pomijając kilka błędów, które mimo wszystko miały miejsce ale błędy zdarzają się najlepszym).Napewno fatalne zachowanie się defensywy Celticu zaważyło o stracie gola.Face to face z Mackiem Arczi był bez najmniejszych szans no i ten znalazł sobie miejsce akurat między nogami Arcziego.
Ogólnie jednak THe Bhoysi moim zdaniem jak na warunki, w którym przyszło im grać(grząska murawa,oślepiające słońce hehe, co było widać na ekranie hehe jeszcze momentami jakieś ptaszyska mi latały przed ekranem- mroczna sceneria hehe)spisali się całkiem przyzwoicie i właśnie- oby równie dobrze wyszła im gra z Milanem. Trzymam kciuka:) Mam nadzieję, że jeśli będę na siłach to obejrzę sobie meczyk na Sopcascie (myślę,że poleci).Coś czuję w moich kościach (niestety nieźle pogruchotanych),że Celtic zafunduje nam wygraną, skromną bo skromną:)
Hehe a tak nawiasem niezwykle zadziwiająca ta sytuacja z Millerem i bocznym arbitrem, niezłe jajca:)Miller- ten to ma łeb:)
WIELKIE GRATULACJE THE BHOYSI!!!POWODZONKA ŻYCZĘ!!!
Pozdrawiam wszystkich przy okazji!!!
ryba (2007-02-20 13:18:33):
jesli artur bedzie nie zawiedzie to jestem pewny ze wygraja jestem za celtikiem zycze im tego
Qba (2007-02-20 14:44:40):
Gosiaczku, problem jest taki, że ostatnio mecze Celtów nie były w sopcaście, a inne programy mi krzaczyły. Mam nadzieję, że dziś jednak uda się obejrzeć, a jak nie to będziemy szukać jakiejś knajpy.Moja Anitka jest fanką Milanu, także szykuje się ciekawy wieczór;) Całuję rączk i kłaniam się
szuwarek_madzia (2007-02-20 14:57:04):
najlepsze bylo jak Celt wpadl na policjanta heheheheh
szymon (2007-02-20 15:52:11):
Arturze!
Bardzo podoba mi się twoja strona.Wszystkiego najlepszego z okazji twoich urodzin.
Szymon z Gdańska
Mazio (2007-02-26 19:47:27):
bez Boruc Celtic był by niczym:-)))))))
|
|