|

Sobota, 03 lutego 2007
Puchar Szkocji: Livingstone - Celtic
Przed nami chwila oddechu od rozgrywek Scottish Premier League. Na szczęście nie zabraknie piłkarskich emocji w biało- zielonym kolorze. Mistrzowie Szkocji wybierają się bowiem do pobliskiego Livingstone, aby zmierzyć się z zawodnikami miejscowego klubu piłkarskiego w ramach IV rundy pucharu Szkocji.
Livingstone to 50 tys. miasto leżące pomiędzy Glasgow a stołecznym Edynburgiem. Klub piłkarski Livingstone FC został założony w 1995. Tradycje piłkarskie są jednak o wiele większe, bowiem protoplastą tego klubu jest zespół z Edynburga powstały w 1943 jako Ferranti Thistle FC, a od 1974 r. występujący pod nazwą Meadowbank Thistle FC.
Już po roku gry w Third Division (odpowiednik naszej IV ligi) awansowali o klasę wyżej, a w sezonie po sezonie 2000/01 zameldował się w Scottish Premier League. W rozgrywkach ligowych gracze Livi Lions byli prawdziwą rewelacją kończąc sezon na miejscu medalowym, co pozwoliło im na występ w Pucharze UEFA. Kolejny sukces nadszedł w 2004, kiedy to piłkarze z Livingstone zdobyli puchar ligi, pokonując 2:0 w finale Hibernian Edynburg na narodowym stadionie w Glasgow- Hampden Park. Trudne czasy nadeszły w poprzednim sezonie, kiedy drużyna od początku przegrywała i szybko przyzwyczaiła się roli „czerwonej latarni”. Po spadku do II ligi najbliższy rywal Celtiku nie potrafił się odnaleźć. Obecnie zajmuje miejsce w środku w tabeli, grając w kratkę jak na średniaka przystało, uzyskując 31 punktów w 24 kolejkach. W ostatnich 5 spotkaniach wygrali dwukrotnie, z tym, że raz w III rundzie Pucharu Szkocji 4:2 z zajmującym aktualnie drugie miejsce w tabeli First Division zespołem Hamilton. Dzięki tej wiktorii kibice z Livingstone będą w niedzielę świadkami meczu sezonu. Z pewnością ich pupile zrobią wszystko by napsuć jak najwięcej krwi liderowi SPL. Czego możemy się po nich spodziewać? Na pewno ostrej walki, częstego przekraczania przepisów, defensywnej taktyki i gry szybkim kontratakiem.
Niewiadomą jest za to Celtic. Trudno powiedzieć czy Gordon Strachan zdecyduje się, podobnie jak to było w przypadku meczu z Dumbarton, wystawić najsilniejszą jedenastkę czy jednak da szansę dublerom. Wydaje się, że jednak przeważy ta druga opcja. Możemy liczyć na to, że od pierwszej minuty ujrzymy nowe nabytki The Bhoys: prawego obrońcę Perrier-Doumbe i kolejną legendarną już postać Heart of Midlothian i reprezentanta Szkocji w Celtiku: Paula Hartleya. Z powodu kontuzji nie zagrają Żurawski, Mc Geady i Beattie.
Oczywiście faworyt jest tylko jeden i wynik inny niż zwycięstwo (wysokie!) Celtiku będzie prawdziwą sensacją.
Autor: Qba
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (3)
iweta (2007-02-03 22:31:40):
Celtic oczywiscie wygra tak jak polska z Estonia (4:0) I oczywiscie jak zwykle Arczi rozegra swietne spotkanie ktore zobaczy Benhacker i juz zawsze bedzie wystawial Boruca z 1 !!! Oczywiscie zycze powodzenia !!
Gośka (2007-02-03 22:35:05):
Jaka jest dokladna data tego meczu ??
niedziela, 4.02, godz. 15. pozdro
szuwarek_madzia (2007-02-03 23:18:18):
wygraja , wygraja :))
Dzis Polacy 4:0 :))
szkoda ze Bronek nie strzelił gola.. a tak na to czekałam ;)
a teraz czekam na walke Adamka
pzdr :*
|
|