|

Czwartek, 28 grudnia 2006
Nie rozwodzę się
W mediach aż huczy od informacji, że małżeństwo Artura Boruca rozpada się. Ale nasz bramkarz stanowczo zaprzecza. "To kompletna bzdura, którą wymyślili dziennikarze. Nasz związek ma się dobrze i w żadnym wypadku się nie rozwodzimy" - zapewnia DZIENNIK piłkarz Celticu Glasgow.
Dziennik: Nie ma pan zbyt dobrej prasy w Szkocji...
Artur Boruc: Dlaczego? Praktycznie nie mam przecież kontaktów z miejscowymi dziennikarzami. Raz w miesiącu muszę obowiązkowo udzielić wywiadu i mam spokój. Nigdy nie zadzwonił do mnie żaden szkocki dziennikarz. Nie ma tutaj takiego zwyczaju.
Nie dzwonią, ale obserwują. Stał się pan bohaterem obyczajowego skandalu. To prawda, że zostawił pan żonę dla Szkotki Joanne McQuillan?
- Kompletna bzdura. Wymyślili to, bo Kasia pojechała do Polski na święta i musieli do tego dorobić jakąś historię. Niech mi pan nie mówi, że nie wie jak to działa w mediach. Pojechałbym z Kasią, ale przecież nie mogłem. Nasze małżeństwo ma się dobrze i w żadnym wypadku się nie rozwodzimy. A gazetę, która napisała o moim rzekomym romansie, podaję do sądu.
Sportowo może pan uznać 2006 rok za najbardziej udany w karierze...
- Tak pan uważa? O którym meczu pan mówi? Co się stało? No dobra, żartuję, było nieźle, ale nigdy nie pomyślałem w ten sposób: "Ach, co to był rok!". Zagrałem w mistrzostwach świata, zdobyłem mistrzostwo Szkocji i jeszcze awansowałem do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Tyle, że to nic nadzwyczajnego. Po prostu dobrze wykonuję swoją pracę. A mogłoby być jeszcze lepiej. Przecież mundial zupełnie nam nie wyszedł. Nawet nie oglądałem nagrań tych spotkań. Żeby się nie katować. Nie podniecam się, lubię moją robotę, ale nie wywołuje ona u mnie jakichś niesamowitych emocji.
Boruc jednak wywołuje emocje wśród innych. Największe wrażenie robi pan na kibicach Glasgow Rangers. Podczas niedawnych derbów znów przeżegnał się pan ostentacyjnie, co wywołało burzę wśród protestantów.
- Nie ostentacyjnie, tylko po prostu się przeżegnałem. Zawsze to robię przed wejściem na boisko i będę to robić.
Szkoci twierdzą, że celowo wykonał pan znak krzyża nie przed kibicami Celticu tylko Rangers.
- Raz przeżegnałem się przed trubuną Celticu, a po zmianie stron po stronie Rangers. Nikogo nie prowokowałem. Nie obchodzi mnie, że wnoszą na mnie skargi na policję. Nie mogą mnie zamknąć w więzieniu za to, że wykonuję znak krzyża. Przecież to Wielka Brytania, a nie jakieś pierdziszewo.
Przyzna pan jednak, że budzi pan kontrowersje na trybunach nie tylko w Szkocji. Nie znoszą pana m. in na Śląsku za wypowiedzi na temat dopingu na stadionie w Chorzowie...
- Budzę emocje, bo jestem wyrazisty i zawsze mówię to co myślę. Na Śląsku przegięli kiedyś gwiżdząc na reprezentację Polski i po prostu to oceniłem.
Jest pan bardzo przywiązany do klubowych barw, w pewnym sensie ma pan mentalność kibica...
- Nie tylko w pewnym sensie. Jestem zagorzałym fanem Legii Warszawa.
Jak to się ma do pana wypowiedzi, że średnio interesuje się piłką?
- To jest prawda. Jak gra Legia, to zawsze muszę zobaczyć mecz. Lubię popatrzeć na jakieś mistrzostwa czy Ligę Mistrzów, jednak bez przesady. Maniakiem futbolowym nie jestem. Trenuję, gram, ale później wcale nie żyję piłką.
Według niektórych trenerów pana największą wadą jest słaba psychika. Nie jest pan w stanie być skoncentrowanym przez cały mecz.
- A to ciekawe, ale zupełnie się nie zgadzam.
A te fatalne wykopy w meczu z Belgią w Brukseli?
- No, rzeczywiście to wielki problem. Przepraszam, czy coś się stało? Puściłem gola, albo przegraliśmy mecz? Piłkarzowi zdarza się źle kopnąć piłkę i tyle. Widziałem co robił Iker Casillas w jednym z ostatnich meczów ligowych Realu Madryt. I jakoś nikt nie mówi, że chłop ma problem z psychiką albo, że jest słabym bramkarzem.
O panu kolega z drużyny Neil Lennon powiedział szkockim mediom, że Boruc to najlepszy bramkarz w Europie...
- No coż... Skoro tak mówi, to nie będę z nim polemizować.
Z kolei pana menedżer Radosław Osuch zapowedział, że jeśli odejdzie pan z Celticu to tylko do Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu albo Manchesteru United.
- Stop, stop, stop. Radosław Osuch nie jest już moim menedżerem od kilku miesięcy. Nie wiem dlaczego za niego się podaje. Nie będzie partycypował w kosztach mojego ewentualnego transferu. Niech pan to wyraźnie napisze: Artur Boruc jest sam sobie menedżerem.
Żartuje pan? Będzie pan jeździł na rozmowy transferowe w swojej sprawie, kłócił się o wartość odstępnego i negocjował kontrakt?
- A co w tym trudnego? Nie widzę problemu.
Ma pan jakieś doświadczenie w tej materii?
- Ogromne. Byłem kiedyś na bazarze w Turcji i targowałem się o wszystko co kupowałem. Wiem jak to się robi.
Piłkarzy sprzedaje się chyba trochę inaczej niż towary na bazarze?
- Moim zdaniem dokładnie tak samo.
No to jak będzie z tym transferem do Arsenalu?
- A dlaczego do Arsenalu? Nigdzie na razie nie chcę odchodzić. Dobrze mi w Glasgow. Czas pokazał, że miałem rację nie odchodząc do Londynu. Okazało się, że pieniądze to nie wszystko. Z Celticem też mogę daleko zajść w Lidze Mistrzów.
Czeka na was Milan w następnej rundzie. Nie drżą panu nogi?
- Cały się trzęsę ze strachu, a do meczu jeszcze ponad dwa miesiące. Żartuję oczywiście. Milan jak Milan. Słabych w Lidze Mistrzów już nie ma. Wszystkie zespoły mają podobną siłę.
Lubi pan Szkocję?
- Bardzo, zwłaszcza, że jest tu coraz więcej Polaków. Jesteśmy dosłownie wszedzie. W każdym banku, sklepie, restauracji pracują Polacy. Ja się z tego cieszę, bo jest z kim pogadać, a poza tym naprawdę nas tu szanują. Bo potrafimy dobrze pracować.
Przez całe święta gracie w piłkę. Nie przeszkadza to panu?
- W tym roku graliśmy 23 i 26 grudnia. Zagramy także 30 grudnia i 2 stycznia. I tak fajnie, bo w zeszłym roku musiałem wstać o siódmej rano pierwszego stycznia i jechać na mecz do Edynburga. Nie narzekam jednak, za to biorę pieniądze.
Nie wypije pan nawet lampki szmpana?
- Nie, bo profesjonalni piłkarze nie piją. Dobrze się prowadzą i wcześnie chodzą spać. W ogóle to bardzo grzeczne chłopaki.
Dlaczego się pan roześmiał?
- Bo mam dobry humor.
Rozmawiał: Cezary Kowalski
Źródło: Dziennik
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (45)
gini (2006-12-28 13:39:54):
Artur masz racje!Ja tez bym takie plotkarskie gazety do sądu pozwała.Wszędzie swój nos wsadzają, ale Ty sobie zawsze poradzisz bo jestes spoko i oczywiscie jestes najlepszym bramkarzem w Europie...;)
mała_piłkarka (2006-12-28 14:17:28):
głupie gazety!!!powymyślały jakieś głupoty aż mi duszno się zrobiło...z tym i jeszcze z tą sprawą o Barcelonie
Emilia (2006-12-28 16:00:48):
Jak zwykle fajnego wywiadu Artur udzielil.Nie ma owijania w bawelne.Ot caly Artur:)Co do osiagniec w 2006 roku to wcale takie male one nie byly.Ale zycze ci Artur aby w roku 2007 osiagniecia byly one jeszcze wieksze.W tym wygrana w Lidze Mistrzow:)No i oczywiscie zycze awansu z kadra do Euro 2008.Mam nadzieje,ze razem z chlopakami zagracie taka sama pilke jak w ostatnich jesiennych spotkaniach.No a latem:)Byc moze trafisz do swojego ulubionego klubu z dziecinstwa.Zycze ci tego Artur z calego serca.No oczywiscie nie zabraklo pytania o zwiazek Kasi i Artka.Mam nadzieje,ze Kasia i Artek juz sie tym wiecej nie przejmuja.Naprawde szkoda nerwow...Wywiadzik spoko.Pozdrowienia dla wszystkich:)
Daria8 (2006-12-28 16:10:15):
"Przecież to Wielka Brytania, a nie jakieś pierdziszewo." dobre! buehehehehe
Respect! ;]
Emilia (2006-12-28 16:18:43):
Aha i fajnie Artur powiedzial:Artur Boruc jest sam sobie menedzerem.I o tym targowaniu sie na rynku w Turcji.Dobre:)Tak 3maj Artur:)
Luki (2006-12-28 16:59:25):
Ja po prostu uwielbiam tego faceta. I na boisku i w ogole. Tak trzymac. Polacy w Glasgow beda Ci kibicowac Artur. Masz to jak w banku.
wall11 (2006-12-28 17:56:41):
Wywiadzik git:)Artur nie badź taki skromny!Jesteś najlepszy i w ogóle wymiatasz na budzie jak...No nawet nie ma porównanaia:)A głupi "dziennikarze" jak zwykle nie mają się do czego przyczepić to bzdury wymyślają:P
Śląsk_1804 (2006-12-28 19:33:28):
Jestem ze Śląska i jest mi nie zbyt miło gdy Artur mówi, że na tym Śląsku to taki doping że...hej:( Czy oglądałeś mecz z Portugalią na stadionie Śląskim? Czy ten doping ci się nie podobał?! Druga sprawa: Kibice na Śląsku lubią Cie ale... Legia. Tutaj nieprzepadamy za Legią i całą Warszawą, denerwujesz śląskich kibiców charakterystycznym znakiem Legii...i mimo tego śląsk NADAL CIE UWIELBIA! W szkołach w salach wiszą Twoje plakaty:) Lubimy Cię za styl gry...tylko ty ciągle sprawiasz wszystkim ból ta gadką o słabym śląskim dopingu! Widocznie w tym meczu zasłuzylyliscie tylko na tyle! I mimo wszystko pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku, aby był jeszcze lepszy od tego w życiu zawodowym jak i prywatnym...:)
Wiki (2006-12-28 20:03:16):
Jak zwykle świetny wywiad,owiany nutką humoru,a"pierdziszewo"wymiata:)
Słusznie,że Artek domaga się"zadośćuczynienia"za brak uszanowania jego prywatności i jest gotowy podjąć walkę z brukowcem. Zrobili wokół niego nieprzyjemną aferę,więc nic dziwnego,że nie zamierza tego tak zostawić.Mam nadzieję,że wszystko pójdzie po jego myśli(zresztą czemu miałoby być inaczej).Tylko wątpię,czy to ich coś nauczy,ale przynajmniej będzie miał czyste sumienie.Tak,Artek jak na niego przystało,znów mówi sam o sobie,że w gruncie rzeczy nie zrobił nic specjalnego hehe,no jak tak można;)-umiejętnie,wprost świetnie wykorzystał w tym roku zasoby swych
umiejętności,pokazał,że w bramce czuje się jak ryba w wodzie,dokonał wspaniałych osiągnięć bo i wspomniany Mistrz Szkocji,wpaniały występ na MŚ, uczestnictwo w LM(to z pewnością było dla niego wyzwanie,o którym od dawna marzył)i to,co pokazał w tych rozgrywkach przechodziło wszelkie granice,udowodnił,że jest chłopakiem, którego stać na bardzo wiele,także w ostatnich dobrych występach w barwach Celticu(supcio,że ten porywczy,ryży partner z boiska to dostrzega).Tak teraz przyczepiają się do jego wykopów z meczu z Orełem na piersi,a tak trudno zrozumieć,że nawet najlepszym bramkarzom zdarzają się błędy,a jego come back do polskiej bramy był b. udany,a to ciekawe,kto w meczu z Belgią non stop wyłapywał piłkę przy świetnych dośrodkowaniach rywala,kto ryzykował swoim zdrowiem rzucając się pod nogi napastnika w chwili zagrożenia bęckiem,kto kilka sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego face to face obronił strzał Mpenzy?i ocalił dupsko...Trudno więc tego nie docenić i nie życzyć mu jeszcze bardziej świetnych czasów w swojej karierze,a wierzę,że takie będą,najbliższe to właśnie LM(to fakt,że siły wszystkich zespołów są w miarę zrównoważone)no i zapewnienie sobie mistrzostwa kraju,hehe ale raczej już im tego pucharu nikt w tym sezonie nie odbierze,chyba już spokojnie mogą się przymierzać do fotela Mistrzów Szkockiej Ligi i całować owe trofeum.A sprawa kontraktu-hmm spróbować czegoś nowego,sprawdzić się w nowych warunkach byłoby pewnie fajną rzeczą zwłaszcza,że Arczi jest w kwiecie wieku,a czy wypełni swój kontrakt z Celticiem,obowiązujący go jeszcze kilka lat,do końca,czy pozostanie choć na kolejny sezon,czy od nowego sezonu opuści Celtic na rzecz innego klubu- się okaże:)Osuch i tak już mu ułożył najbliższą przyszłość;)Najważniejsze jednak,by ewentualnie nie pełnił roli"zapchajdziury".Hehe no nie wątpię,że jak Arczi samodzielnie będzie prowadził rozmowy i będzie tak nieustępliwy,jak na tureckim jarmarku to nikt nie będzie z nim leciał w kulki i wywalczy jakiś lukratywny kontrakcik;)doświadczenie w końcu ma i to nie byle jakie;)Co do Chorzowa-pewnie Arczi swoją osobą wzbudza zarówno pozytywne jak i negatywne opinie,nie każdego da się w równym stopniu lubieć.Niektórym ta jego specyficzność przejawiająca się w szczerości,niebanalności baardzo przeszkadza.Przez swoich kibiców,a zwłaszcza Legionistów zawsze będzie lubiany i szanowany,a wydaje mi się, że szczerość to akurat mocna i cenna strona jego osobowości(nie ma sensu udawać kimś kim się nie jest)i niech tę cechę pielęgnuje.A zdanie innych olać,najważniejsze żeby żyć w zgodzie z samym sobą.No i na słabą psychikę to Arczi raczej narzekać nie ma powodów-równie dobrze potrafi udźwignąć ciężar,jaki niesie ze sobą rola bramkarza,jak i falę krytyki nierzadko na niego spadającą.Hehe podoba mu się w Szkocji-racja Polonii w brud,więc pewnie miło mu zobaczyć jakąś gębę do polskiej podobną,no i słusznie,bez pracy nie ma kołaczy,czasem trzeba wyrzeczeń,a w końcu chłopaki nie płaczą,o nie,a Arczi-zuch chłopak:)"Profesjonalni piłkarze nie piją...wcześnie chodzą spać...grzeczne chłopaki"fiuu fiuu cóż za autoreklama,taa baju baju będziesz w raju,ech chyba od czasu do czasu coś tam narozrabiają;)oczywiście w granicach zdrowego rozsądku:)
Wiele dobrego Arczi!!!
gadzet (2006-12-28 20:52:19):
Artur to zawsze ma tę "Swoją odpowiedź" - i to mi się podoba:D
Nie cierpię jak ktoścoś mówi, tylko po to żeby siępodlizać - okropność
Pozdrówka:D
anka (2006-12-28 20:52:55):
Jak zwykle świetny wywiad w całości do przeczytania w dzisiejszym
"Dzienniku".
Gosia (2006-12-28 22:12:36):
Wywiad super!Świetne odpowiedzi i przewijający się przez nie ironiczny ton,tak charakterystyczny dla Artura.
Widać,że facet ma serdecznie dosyć mediów i węszących sensacji dziennikarzy.No ale,że "profesjonalni piłkarze to grzeczne chłopaki" więc i udzielił przykładnie wywiadu:)
Ciekawi mnie jedno,jacy to "niektórzy trenerzy" uważają,że Arczi ma słabą psychikę?Nie wiem czy ktoś o słabej psychice potrafiłby zachowywać zimną krew w tragicznych nieraz sytuacjach,czy potrafiłby ratować zwycięstwo w ostatnich sekundach meczu,będąc pod niesamowitą presją,że już teraz wszystko spoczywa tylko w jego rękach?Czy osoba o słabej psychice imponuje takim refleksem,że broni strzały wydawałoby się nie do obrony?Czy wreszcie słaba psychicznie osoba potrafi pokazać klasę poza boiskiem i powiedzieć ludziom prosto w oczy to,co naprawdę myśli?
Tym trenerom to chyba pomylili się zawodnicy,albo są z jakiegoś "pierdziszewa":)
Moim skromnym zdaniem, to silna i stabilna psychika jest właśnie jednym z większych atutów Artura.
A z tym pozwaniem brukowca do sądu,to bardzo dobry pomysł.Gdyby stało się to zjawiskiem powszechnym,to może w końcu przed napisaniem kolejnego wyssanego z palca newsa,pomyśleliby kilka razy.
vaneska (2006-12-28 23:00:38):
witam arturka:)prosze dajcie ten komentarz!!! oczywiscie na poczatku trzeba napisac ze borucek jest naj pilkarzem i gratuluje mu samych sukcesow i zycze kolejnych !!! jestes slodki i masz fajne wywiady...;)
p.s. wpadnij kiedys do wroclawia !!!!fanki czekaja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Milena (2006-12-28 23:06:38):
Artur KOCHAM CIE- TYLKO ZEBY NIE ZOSTALO UZYTE PRZECIWKO TOBIE..przeciez to paranoja...nawet jesli to by byla prawda to głuwno to kogo obchodzi...piedziszewo?dobre i za to cie kochamy zawsze konkretny i wie co powiedziec...brak mi slow....naprawde ten wywiad to cos pieknego...
:) (2006-12-28 23:08:05):
uwielbiam takie poczucie humoru!! aa szczególnie to pierdziszoewo:):)
Milena (2006-12-28 23:08:52):
aha i jeszcze jedno...jak ogladalam sport na 1 to nie bylo o twoim romansie..hehehehe widac ze pracuja tam pozadni ludzie nie to co brukowce...wiec nie zaprzataj se glowy bo my twoi fani jestesmy z toba KIELCE pozdro
aga ny (2006-12-29 00:13:43):
wzmianka o targu naprawde wymiata.Jest naprawde swietny.Fajnie by bylo gdyby przeszedl do BARCY.Lubie celtic ale barca to moj ulubiony klub z ktorym jestem mocno zwiazana. bywam na ich meczach i fajnie by bylo widywac artura na meczach barcy.to by byl transfer stulecia.ARTUR ZAPRASZAMY NA CAMP NOU.PURPUROWO-NIEBIESKI TRYKOT BLAUGRANY TO TO NA CO TY ZASLUGUJESZ.
gornik_leczna (2006-12-29 12:50:43):
widac ze to swoj chlop ;)
ewa (2006-12-29 15:59:46):
pozdrowienia dla Artura
Kaska (2006-12-29 21:41:18):
Milena teraz to naprawde pokazalas klase i masz jak zwykle racje ;)
pati (2006-12-29 22:19:17):
jesteś poprostu super..pozdrawiam...
Kasieńka (2006-12-30 11:44:22):
Bardzo dobrze ze walczysz o swoje prawa osoby które wypisują takie glupoty o tobie i twojej żonie powinni zostac ukarani !!!! ja życze powodzenia w meczach JESTEŚMY Z TOBĄ ARCZI !!!! trzymamy kciuki !!! Życze powodzenia w Nowym ROku 2007 zeby był jeszcze bardziej udany niż ten poprzedni !!! PoZdRoWiOnKa dla CIEBIE i TWOJEJ ŻONY KASI !!! oraz wszystkich fanów !!!:):):)
~karcia~ (2006-12-30 14:29:16):
"Ma pan jakieś doświadczenie w tej materii?
- Ogromne. Byłem kiedyś na bazarze w Turcji i targowałem się o wszystko co kupowałem. Wiem jak to się robi."
Fakt, że na bazarze w Turcji można się niezle nauczyc targowac :D
Wywiad świetny :D pozdrawiam :)
karolnow2 (2006-12-31 16:58:42):
On jest nie możliwy, Brawo. Nie źle ścinał tego gościa co z nim gadał.
P.S. I on ma nie dać się wycenić ;)
HAPPY NEW YEAR!
Kate:) (2007-01-01 20:47:35):
heh...Bardzo się cieszę, że jednak w Waszym związku wszystko jest ok:))) Bo juz tak we wszystkich mediach było gł0ośno, ze zaczęłam się bać, że to prawda:DDD hehe....Wszystkiego najlepszego z okazji New Year:))) Pozdro dla wszystkich fanw Boruca:))) :*******
WERTIS(L) (2007-01-02 00:39:15):
"..Przecież to Wielka Brytania, a nie jakieś pierdziszewo.."-HEHEH, 3M SIE STARY I POWODZENIA..;), I TAK 3MAJ..:]
pierdziszewo (2007-01-05 18:00:30):
najlepsze było to pierdziszewo,a te gazety niech spier... do posejdona a te nosy niech se do dupy hu...wsadzą.a to nie prawda że na śląsku Boruca nie nawidzą znam w trzy i troche osób którzy są fanami Artura Boruca.wiem to bo mieszkam w czarnej dziurze która się nazywa Racibórz
dyzia (2007-01-08 17:33:07):
to skandal tak powiedzieć o tobie artur masz racje podaj ich do sondu!!!!
lilkuska (2007-01-11 13:49:33):
no spoko poczucie humoru to on ma za to go kocham
syla (2007-01-12 21:08:16):
Trudny facet do rozgryzienia, albo ja sie nie znam! Ale jak ma charakterek, to chyba dobrze, co? Zazdroszcze mu pobytu w Szkocji!!! Ja też chce!!!
paula022 (2007-01-13 11:00:43):
Spełnił swoje marzenia a to jest najwazniejsze:):)
ja (2007-01-22 09:37:26):
jest zbyt pewny siebie tylko nie ma mu kto tego powiedzieć w oczy świadczą o tym jego delikatnie powiedziane kontrowersyjne wypowiedzi.zachowuje się jak gwiazdor i jest dumny.
Marina (2007-02-07 13:16:36):
Wyjeżdżam do Szkocji;) he he
kinga (2007-02-10 18:36:41):
jeżeli chodzi o żonę to pilnuj jej bo jest bardzo ładna:) i zapewne bardzo cię kocha nie ma co się przejmować mediami zawsze chciałam być dziennikarzem ale coraz mniej już mi to odpowiada zawsze kłamią!!!
natalia w (2007-03-02 13:26:37):
szkoda ze to nie prawda o tym rozwodzie, chociaz zycze ci jak najlepiej!Sądze ze jesteś najlepszym bramkarzem!uwielbiam Celtic i Ciebie!staram sie ogladać wszystkie mecze z twoim udziałem.jesteś bardzo przystojny!!!
zakochana (2007-04-19 13:49:32):
Artuś, te gazety są głupie i wymyślą wszystko, aby zrobić jakiś artykuł! załuje, że ten rozwód z Katarzyną to nieprawda, ale jeśli jesteś z nią szczęśliwy to masz racje! podaj tą gazete do sądu i już! jestem twoją wielką fanką i życzę, aby ci było jak najlepiej!!!!!!!!!!....... chciałabym cie poznać, jesteś piękny... myślę, że jeśli pojade na mecz reprezentacji polski na euro2012 to uda mi się z Tobą troszkę porozmawiać!!! polubiłam sport, od kiedy zobaczyłam cię jak grasz!!! ARTUR BORUC GÓRĄ!
Monia (2007-05-12 19:20:06):
Boże jak ja go kocham!!! Artur jaet suer!!!
**** (2007-05-13 17:46:38):
Arturek to moj ideal!!szkoda ze ma zone,ale szanuje to.Tylko ze ja go kocham!!
TINA (2007-05-13 17:53:39):
Artur nie zwracaj na nich uwagi.jestem twoja zagorzala fanka,uwielbiam Celtic. a z tym pierdziszewem to dobre bylo!dobrze im przygadales!!!Tak trzymaj!!!Szaleje za toba i szkoda ze to nie prawda z tym rozwodem,ale musze sie z tym pogodzic!Pozdrowionko dla ciebie Arturku!!!no i dla fanow Arturka tez!!!
Alexis (2007-09-15 20:19:07):
heh ja to tylko dla tego ogladam mecze polski zeby na Artura popatrzec!!!hehehe jestes super Artur:*
Karoline (2007-09-15 20:30:38):
Artur życzę Ci abyś był szcześliwy ze swoja żoną, widać na zdjęciach z Turcji że jest fajną kobietką! I oczywiście życzę żebyś odnosił sukcesy w piłce nożnej!!! Pozdrowienia z Pomorza!
kasia mróz (2007-11-06 15:42:04):
jestem twoją rodziną
Mateusz (2007-11-27 16:24:21):
czy lubisz swoją prace?
Natala (2007-11-30 17:12:54):
Uwielbiam czytać wywiady z nim ;) fajnie, że ma poczucie humoru :D
Gratulacje i pozdrowienia!
Piotr (2007-12-05 08:36:37):
Artur jest zajebisty
|
|