Środa, 11 stycznia 2006
Boruc o blamażu Celticu
Rywale zagrali znakomicie, ale to dla nas żadne usprawiedliwienie -powiedział w "Życiu Warszawy" Artur Boruc. Bramkarz reprezentacji Polski starał się jak mógł, ale Celtic Glasgow niespodziewanie przegrał w III rundzie Pucharu Szkocji z drugoligowym Clyde 1:2.
Boruc w 35. minucie obronił nawet rzut karny, ale przy golach Craiga Brysona i Edwarda Malonea nie miał wiele do powiedzenia.
Po przerwie spowodowanej kontuzją do gry wrócił Maciej Żurawski. Polski napastnik pojawił się na placu gry w 71. minucie. Siedem minut przed końcowym gwizdkiem sędziego "Żuraw" strzelił honorowego gola dla "The Bhoys".
- Mecze z zespołami tej klasy co Clyde powinniśmy wygrywać bez problemu. Przy golach dla Clyde byłem bez szans. Cieszę się, że udało mi się obronić rzut karny. Szkoda jednak, że tak wcześnie żegnamy się z rozgrywkami o Puchar Szkocji - dodał Boruc.
Źródło: Życie Warszawy/piłka.biz
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (1)
neverr (2006-01-13 23:24:35):
niezałamuj się ...i tak jesteś jednym z najleppszych zawodników z drużyny :)
przyszłość przed tobą ;) pozdro