Piątek, 14 października 2005
Jestem wściekły
Bramkarz Celticu zaliczył całkiem udany mecz. Tak przynajmniej twierdzi większość obserwatorów, poza samym... Borucem - pisze Super Express.
- Jak mam się cieszyć, skoro puściłem dwa gole? Owszem, kilka razy pomogłem, ale mój plan był taki, żeby nie stracić ani jednej bramki. Jestem wściekły, bo chciałem w końcu skończyć z tą legendą Wembley '73. Liczyłem, że dzięki nam polscy kibice będą mieli świeższe wspomnienia, a nie ciągle te sprzed ponad 30 lat.
Źródło: Super Express
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (3)
Kasia (2005-10-14 23:52:52):
Artur pierwszy raz wkurzyleś kibiców (tzn. mnie;P) TE BRAMKI BYŁY NIE DO OBRONIENIA. Jak zwykle UCAŁOWANIA
PS. Jesteś najlepszy
Jacek_klb (2005-10-15 14:08:17):
to nie twoja wina to wszystko bledy w ustawieniu a ten drugi gol fatalnie 4 obroncow naraz do jednego pilkarza bledy z przedszkola
KoLoSiK (2005-10-17 19:28:18):
Artur wszystko było ok nawet super...nie wiń sie bo te stracone bramki to wina obrońców....!!! 3m sie