|

Piątek, 19 sierpnia 2005
Kazimierski: Nie mam wątpliwości
Boruc za Dudka
Nie ma wątpliwości, kto zajmie miejsce Jerzego Dudka w meczach z Austrią i Walią. - Już od dawna przygotowujemy do tej roli Artura Boruca - mówi trener bramkarzy kadry Jacek Kazimierski.
Z powodu kontuzji łokcia Jerzy Dudek nie zagra we wrześniowych spotkaniach eliminacji mistrzostw świata. W towarzyskim turnieju w Kijowie selekcjoner Paweł Janas dał szansę aż trzem bramkarzom - Borucowi, Wojciechowi Kowalewskiemu i Sebastianowi Przyrowskiemu. Pierwszy z nich zobaczył czerwoną kartkę w spotkaniu z Izraelem, ale jego notowania w kadrze nie spadły.
Celtic się nie mylił
- Nie po to przygotowujemy od ponad roku Artura do roli zastępcy Jurka Dudka, żeby teraz go odstawiać. Czerwona kartka nie ma żadnego znaczenia. Do tego momentu bronił znakomicie. Zresztą, nawet wówczas Artur podjął właściwą decyzję. Chciał odważnym wybiegiem naprawić błąd obrońców. Widać, że reaguje na wydarzenia na boisku. Trudno mieć do niego pretensje - chwali Boruca Jacek Kazimierski.
- Nieprzypadkowo został zangażowany przez Celtic i tak szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Przed meczami z Austrią i Walią będziemy przebywać na zgrupowaniu w Niemczech. Wówczas selekcjoner dokona wyboru, ale moim zdaniem, sprawa jest oczywista. Chyba że zajdą jakieś nadzwyczajne okoliczności - dodaje Kazimierski.
Czy w tej sytuacji chwalony za występ w Kijowie Wojciech Kowalewski zostanie drugim, a po powrocie Dudka trzecim bramkarzem kadry? - Unikam takich określeń i wyliczanki. Kowalewski też jest solidnym bramkarzem, nie sprawił nam zawodu. Ale powtarzam, Boruc już od dawna był przygotowywany do roli zastępcy Dudka i spisywał się bardzo dobrze - podkreśla Kazimierski.
Cenne doświadczenie
- Ja też myślę, że w meczach z Austrią i Walią wystąpi Artur Boruc - twierdzi znany polski bramkarz Józef Młynarczyk. - Nie mówię tego na podstawie porównania umiejętności obu piłkarzy. Po prostu Boruc dostawał wcześniej wiele szans, jest „ograny” w tej kadrze. Takie doświadczenie musi procentować. W spotkaniu z Izraelem bronił znakomicie. Nie wiem, czy sędzia powinien wyrzucić go z boiska. Moim zdaniem, żółta kartka byłaby chyba wystarczającą karą. Na kogo ja bym postawił? Nie mogę odpowiedzieć na takie pytanie. Nie trenuję w kadrze tych piłkarzy. Odpowiednią wiedzę może posiadać tylko Jacek Kazimierski - dodaje Młynarczyk.
Jak napisaliśmy, Kazimierski rozwiał te wątpliwości. Równie konkretny jest w przypadku Sebastiana Przyrowskiego z Groclinu, który nie poradził sobie z presją debiutu w reprezentacji. Popełnił błędy zarówno w spotkaniu z Serbią, jak i Izraelem. - Ten piłkarz musi się jeszcze uczyć. Jest zdolny, ale kadra to na razie zbyt wysokie progi. Dajmy mu trochę czasu - mówi Kazimierski.
Źródło: Życie Warszawy
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (0)
|
|