HOME | O ARTURZE | BIOGRAFIA
WYWIADY | OSIĄGNIĘCIA | KARIERA
GALERIA | TAPETY | KSIĘGA GOŚCI | KONTAKT




Wtorek, 16 sierpnia 2005
Polska - SiCZ 3-2

Polska sprawiła niespodziankę, pokonała Serbię i Czarnogórę 3:2 i w środę zagra z Izraelem (wygrał po karnych z Ukrainą) o zwycięstwo w turnieju Walerego Łobanowskiego oraz o 100 tys. dol. premii.

Turniej Łobanowskiego z Ukrainą, Polską, Serbią i Czarnogórą oraz Izraelem to ostatni sprawdzian kadry przed kluczowymi meczami eliminacji z Austrią i Walią. W pierwszym pojedynku Janas nie mógł wystawić optymalnego składu: Bayer prosił, by Krzynówek zagrał tylko w środę, a Szymkowiak z Trabzonsporu dotarł na Ukrainę dopiero w dniu meczu z Serbami. Dlatego zagrali dublerzy (Jop, Dudka, Gorawski, Lewandowski, Rasiak). W przerwie przy stanie 3:1 zeszli Frankowski i Bąk. I mecz zmienił oblicze zupełnie. Serbowie atakowali groźnie, mając kilka okazji do zdobycia gola. Polacy bronili się czasem dość rozpaczliwie. - Pierwsza połowa była dobra, druga słaba, no, słabsza - oceniał Paweł Janas. - Nie umieliśmy przetrzymać piłki, zbyt często wybijaliśmy na oślep. Czemu jestem smutny? Rzecz jasna, cieszy zwycięstwo, ale błędy, po których traciliśmy gole, bardzo mnie martwią. Wiadomo, skład był eksperymentem, dlatego w końcówce wpuszczałem tylu obrońców. Smolarka zachowałem na finał, zagra od początku. Tak samo Żurawski.

Po kontuzji Jerzego Dudka powstał problem w bramce drużyny Janasa. W poniedziałek bronił Kowalewski i Janas wytknął mu jeden błąd na początku gry, gdy po strzale Stankovicia wybił piłkę pod nogi Zilicia. - Poza tym zagrał bardzo poprawnie - ocenił trener. Sam Kowalewski był zły, że puścił aż dwa gole. - Nie wiem, czy mogłem obronić te strzały, ale każdy strzał jest do obrony, a każdy gol obciąża bramkarza - mówił. A co do sytuacji ze Stankoviciem dodał, że futbol to w ogóle gra błędów i on z pewnością je popełnił.

Po meczu Kowalewskiemu gratulował Artur Boruc. - W środę broni on i zobaczymy, jak wypadnie to porównanie - mówił Janas.

W finale w grze o główną nagrodę 100 tys. dol. Janas wystawi optymalny skład z Krzynówkiem, Żurawskim i Szymkowiakiem. Polacy woleli grać w środę z Ukrainą, ze względu na pełny stadion i starcie z gwiazdami formatu Szewczenki. - Na pewno ograją Izrael i zmierzymy się właśnie z nimi - nie miał wątpliwości Grzegorz Rasiak.
Poniedziałkowe zwycięstwo zapewniło Polakom już 60 tys. dol. nagrody.

Źródło: Gazeta Wyborcza


.: dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (0)



© 2005 ArturBoruc.com Wszelkie prawa zastrzeżone
Created & hosted by Legia LIVE!