|

Środa, 22 października 2008
Cudu nie było. MU - Celtic 3:0
Tylko najwięksi optymiści wierzyli, że Celtowie są w stanie wywieźć korzystny wynik z Old Trafford. Niespodzianki jednak nie było. Mistrzowie Szkocji tylko w pierwszej połowie toczyli w miarę wyrównany pojedynek z najlepszą drużyną Europy. Dopóki sił starczyło heroicznie walczący The Bhoys potrafili nawet stworzyć sobie sytuacje strzeleckie, gdy po uderzeniach z dystansu bliscy powodzenia byli Aiden McGeady i Gary Caldwell. Nota bene, ten drugi był symbolem kadrowych problemów drużyny z Glasgow. Nominalny stoper zagrał bowiem w środku pomocy.
Celtic stracił pierwszego gola w 30 minucie, gdy po zamieszaniu w polu karnym niespodziewanie piłka trafiła pod nogi, stojącego na 4 metrze Dimitara Berbatowa. Błyskawicznie "pajacem" interweniował Artur Boruc, ale Bułgar okazał się szybszy i umieścił piłkę w siatce. Powtórki pokazały, że gol został zdobyty ze spalonego.
Po przerwie przewaga "Czerwonych Diabłów" zaczęła stopniowo rosnąć. Jej efektem był drugi gol, również zdobyty przez Bułgara i również...ze spalonego. Z rzutu wolnego potężnie uderzył C. Ronaldo, Artur interweniował niepewnie, odbijając piłkę prosto pod nogi Berbatowa. W ogóle nie był to wieczór Boruca, który jeszcze dwukrotnie nie zachował się najlepiej. Pytanie tylko, czy musimy wymagać, by zawsze to Artur był najlepszy w drużynie?
Przy dwubramkowej stracie Szkoci zupełnie stracili ochotę do gry i trzeci gol był kwestią czasu. Największą ochotę na trafienie miał Wayne Rooney, który najpierw zdobył gola, ale sędzia go nie uznał (tym razem niesłusznie!). Potem jednak Anglik zdobył pięknego gola i tym samym ustalając wynik na 3:0.
Piłkarze Alexa Fergusona nie dali najmniejszych szans Borucowi i jego kolegom. Choć z drugiej strony, nie wiadomo jak potoczyłoby się spotkanie, gdyby sędzia odgwizdał spalone przy dwóch pierwszych bramkach. A tak, Celtic ma już jedynie matematyczne szanse na wyjście z grupy. Tym razem trzecie miejsce jest dla nich szczytem możliwości, mimo, że dla biało - zielonych niemożliwe nie istnieje. Jednak aż takich cudów nie ma.
Manchester Utd. - Celtic 3:0 (1:0)
1:0 Berbatov 30'
2:0 Berbatov 51'
3:0 Rooney 76'
Żółte kartki:
Hartley 74', Loovens 83' (Celtic)
Manchester Utd.: Van der Sar, Neville (59' Brown), Evans, Vidic, O'Shea, Ronaldo (82' Park), Fletcher, Anderson, Nani, Berbatov (60' Tevez), Rooney.
Celtic: Boruc, Wilson, Loovens, McManus, Naylor, Nakamura (61' Hartley), Scott Brown, Caldwell, Robson (61' Maloney), McGeady, McDonald (77' Sheridan).
Sędzia: Frank De Bleeckere
Widzów: 74655
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (13)
(L)egłanista (2008-10-22 11:55:33):
Znowu biedaczku miałeś gorszy dzień ... i nie ma kto po główce pogłaskać...
WIE(L)KOPOLSKA (2008-10-22 12:53:38):
Nic się nie stało ...hej Artur nic się nie stało...
m. (2008-10-22 14:27:07):
Szkoda, że Celtic przegrał. Ja wierzyłam, że mogą sprawić niespodziankę i wygra. Trudno. A Artur bronił może nie rewelacyjnie, ale dobrze, a te dwie bramki był ze spalonego ;/
ewelcia333 (2008-10-22 18:16:37):
nie martw sie.. nie byloo tak źle.. :*
Fanka Arturka (2008-10-22 18:18:16):
Artur broniłeś wspaniale. Byłeś fenomenalny. To niesprawiedliwe że sędzie uznał tego gola ze spalonego. Byłeś najlepszy w klubie.
madzia (2008-10-22 19:07:58):
według mnie artur powinien zmienic klub bo w celtiku sie mencz co przychodzi mecz to artur ratuje cała druzyne
diabel (2008-10-23 00:02:29):
Bylem na tym meczu. Po meczu porozmawialem z Arturem o naszym niedzielnym meczu z wisła. Mowił, ze nie widzi innego wyniku jak zwyciestwo (L)egiuniu (doslownie). SZACUN ARTEK!!!
Artur zawsze obstawia wygraną Legii:) Optymizmu mu nie brakuje
Twój fan (2008-10-23 08:27:13):
w skali od 1 do 6 ,zagrałeś na 4.Na tle Celtiku to bardzo dobrze,zero wsparcia od obrony,brawo,pozdrawiam.
Alicja - Swarzędz (2008-10-23 10:26:52):
Nic się nie stało i to nie jest wina Boruca że przegrali ten macz bo cały zespół grał do kitu a oni chcieli żeby bramkarz bronił i moze jeszcze naszczelał goli ilekroć przychodzi jakiś mecz to wszyscy na bramkarza a gdzie przepraszam bardzo jest cała drużyna!!!
Prue (2008-10-23 12:51:11):
Artur nie łam się. Każdy może mieć spadek formy. Nie jesteś maszyną, a po tym co zrobiłeś dla Celticu i naszej reprezentacji powinni cię wielibć (w Glasgow tak jest, szkoda, że Polacy są tak bardzo zmienni :/ ). Twoi fani pamiętają o Tobie i są z tobą! "Przegrywaj z godnością, wygrywaj z pokorą) :) ooh Artur Boruc, the holy goalie ohh!
Gosia (2008-10-23 14:24:51):
No cóż...nie ma aż tak dobrze,tym razem by wyjść z grupy fuks nie wystarczy.W poprzednich edycjach LM,mimo że nie wygrali żadnego ze spotkań wyjazdowych jakimś dziwnym sposobem (czytaj...Boruc:))prześlizgiwali się do 1/8 finału.Jednak wszystko co dobre szybko się kończy.
Z jednej strony troszkę żal.Patrząc jednak z perspektywy czasu może wyjdzie im to mimo wszystko na dobre.
Może przestaną wreszcie traktować Boruca jako lek na całe zło i "pana złotą rączkę",który wyciągnie zespół z każdej opresji.Może wezmą wreszcie ciężar gry również na swoje barki.Może przestaną być ewenementem na skalę światową,który jako jedyny chyba ze znanych mi klubów przegrywa wszystko co może na obcym boisku.
A może zwojują coś w Pucharze UEFA?
Powodzenia
STOLEC (2008-10-24 09:12:39):
Artek byles boski xd
basik (2008-10-25 11:33:31):
JAk nie ma na kogo zwinićto zawsze na bramkarza :/
Moim zdaniem Pan artur bronił świetnie i koniec
|
|