HOME | O ARTURZE | BIOGRAFIA | KARIERA
WYWIADY | OSIĄGNIĘCIA | GALERIA
TAPETY | KSIĘGA GOŚCI | LINKI | KONTAKT





Piątek, 17 października 2008
Dlaczego nie skopię leżącego Boruca

Po fali krytyki, jaka wczoraj uderzyła w Artura Boruca, coraz mocniej przebijają się głosy osób, które nie odsądzają naszego bramkarza od czci i wiary. Oto słowa Michała Pola, redaktora "Gazety Wyborczej":

Artur Boruc już przeprosił za zawalenie pierwszego gola. Ale nie tylko z tego powodu nie chce mi się kopać leżącego. Zwłaszcza, że nie on jeden zawalił w tym meczu. Choć istotnie popełnił chyba największy błąd w karierze. Oby nie najbardziej brzemienny w skutkach.


Potwierdził tym występem teorię, że błyszczy tylko w świetle naprawdę mocnych jupiterów. Wybitnie potrafi bronić tylko w meczach przeciwko wielkim rywalom, Lidze Mistrzów, mistrzostwach Europy lub świata, derbach Glasgow. W meczach, w których jego drużyna stoi na straconej pozycji: z Niemcami, Man United, Milanem, Austrią-gospodarzem Euro 2008, Czechami... Gorzej gra mu się przeciwko słabiakom. Na początku sezonu w lidze szkockiej jego dwa koszmarne błędy kosztowały Celtic porażkę 2:3 z Hibernianem.


W takich meczach, niestety, puszcza mu koncentracja. Niestety w meczu z kiepską Słowacją, zwłaszcza przy niezasłużonym 1:0 musiała puścić. W tym meczu wymęczeni przez Czechów bohaterowie z Chorzowa byli wyraźnie wolniejsi i popełniali koszmarne błędy. Ale wyglądało na to, że Słowacy są zbyt słabi, by je wykorzystać. Niestety takich prezentów nie sposób było nie wykorzystać…


Wprawdzie do następnych eliminacji niemal pół roku, ale pewnie za chwilę znów wróci dyskusja nad obsadą bramki. Moim zdaniem Leo Beenhakker nie popełnił błędu. A już po meczu z Czechami zastąpienie Boruca Łukaszem Fabiańskim byłoby kompletnie niezrozumiałe. Ja już dziś jestem pewien, że Boruc w najbliższym meczu wróci silniejszy. Bo wróci z misją rehabilitacji za bratysławską wpadkę, tak jak z Czechami zrehabilitował się za wpadkę lwowską. Nie wiem, ale być może po prostu ten typ tak ma, że nie broni na 100 procent, jeśli nie ma czegoś do udowodnienia, całemu światu, trenerowi, kumplowi, sobie…


Pamiętam mnóstwo takich spotkań, w których jakaś drużyna przegrywała wygrany mecz. W dodatku tracąc dwa gole w końcówce, w minutę. Ostatnio Portugalia w meczu z Danią u siebie. Dopiero co Bayern Monachium prowadził u siebie z Bochum 3:1, by dać sobie wydrzeć zwycięstwo. Ale tak głupio straconych goli, w tak krótkim czasie przez polską drużynę nie mogę sobie przypomnieć. I jak tu nie wierzyć w ten ‘syndrom drugiego meczu’? Nie chodzi nawet o wynik, ale o styl. Przegrać po takiej cudownej grze jak w meczu z Czechami nie byłoby wstydem ani wpadką. Ale kopaninę ze Słowacją momentami (zwłaszcza w pierwszej połowie) z trudem dało się oglądać. Aż się chciało 'wyjść z kina'. Winy za to nie ponosi jeden Boruc. Kto bronił jego kolegom prowadzić w 85. Minucie 3:0?


Michał Żewłakow stwierdził tuż po meczu, że te dwie stracone bramki to efekt braku cwaniactwa. Szkoda, że już nie ma Bazaru Różyckiego, miałby Leo gdzie posłać chłopaków…


Źródło: michalpol.blox.pl





.: dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (7)

kibicka (2008-10-17 11:59:34):
Dla mnie Artur nie zawinił... zdarza się, takie jest życie... A "Wyborcza" to jedno wielkie kłamstwo!!! piszą to co dla nich wygodne... Brawo BIAŁO-CZERWONI!!!! THERE IS NO OTHER WAY...

Aga (2008-10-17 15:15:30):
Arczi Ty jesteś najlepszy a wpadki zdarzają się każdemu! W następnym meczu ponownie udowodnisz swoją klasę :))) A ten mecz już za nami, trzeba skupic się na następnych :***

Fanka Arturka (2008-10-17 15:32:09):
Artur ty i tak jesteś najlepszy.

basik (2008-10-17 15:52:15):
Artur nie zawinił i koniec!!
W ogóle reszta drużyny się ociągała... no może Błaszykowski i Brożek nie...

kasia14 (2008-10-17 16:17:21):
Ludziska! ;DD
No kurw...znaczy kurcze;)) Stałao się! I może ześwirowałam na punkcie "Świętego Bramkarza", ale to nie znaczy że nie potrafie go obiekwywnie oceniać....(a tak nawiasem mówiąc to ja jako kibić głowinie chciałabym dopingować go i wspierać, a nie bez przerwy oceniać!) No co prawda cały mecz był raczej kiepski, no może z wyjątkiem początku drugiej polowy i kilku wybranych fragmentów meczu... chciałbym się jednak skupić na samym Arturze! zbyt duzo pracy w całym meczu nie miał, a wszysc wiemy jak trudon o dobre zagranie jeżlei "bezrobotnym" jest sie przez dobrych kilkadziesiąt minut! Nikt nie bierze pod uwagę tego, ze mógł to też być błąd obrońców czy też całej drużyny....bo po co?! przicesz można cały mecz zwalić na Artka bo tak najproście! Ale jak słusznie zauważono...Artu wyraził skruche i przyznał się ze zawalił! I chwała mu za to! Gdy widziałąm jak udzielał tego wywiadu i słuchałam z jaki trudem mówi o tym co się słatło...jak przyznaje się do winy... o mało sie nie popłakałam:(:(:(! widac bylo jaki jest skruszony! Jak krajało mu się serce, że prze jego chwile nieuwagi uciekły na trzy pkt. i fotel lidera z pod naszej d**y, znaczy spod naszych tylków;)) Mam nadziej, to nie zamknie znów dzwi do kadry dla bramkarza Teh Boys... wierz gorąco ze Leo jet na tyle doświadczony, iz potrafi docenić tak wilki talet jak Boruc i wie na co stac takiego człwoeka! Tak ambitnego, wytrawałego i mającego tyle zapału i checi do gry!
Artur jest czasem naprawde kontroweryjna postacią...wywołuje wiele sprzeczność. Kidy słysze ze ktoś zle o nim mówi najpierw staram sie spokojnie wysłuchac jego opinii a potem wyrażam swoje zdnie! Wiem, ze nie jest bez winy, ale mimo wszystko jak dla mnie to najlepszy piłkarz swiata! Zawsze ...zawsze....4ever! ;**
Pozdrawiam!!

Fanka Arturka (2008-10-18 10:31:09):
Artur nie zawiniłeś i tyle. A redaktorzy zamiast Cię wspierać to potrafią tylko oceniać. Jestem z tobą.

jedrek (2008-10-19 04:10:29):
boruc nie zawinil, otworzcie galy, po prostu nie zdazyl zlapac, musial biec do prostopadlej pilki. wygladao to tak jak by mu przeleciala pomiedzy rekami, ale tak widza ci ktorzy nigdy w pilke nie grali.

 
Wiadomość:
Treść komentarza:
Autor:
Mail:   

DODAJ KOMENTARZ
Do dodania kometarza wymagana jest obsługa JavaScript!
Redakcja ma prawo do usunięcia lub redagowania komentarza.
UWAGA! Jeżeli komentarz będzie zawierał treści niecenzuralne lub obraźliwie lub niezwiązane z tematem nie zostanie opublikowany.


© 2005-2008 ArturBoruc.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Legia LIVE!
Profesjonalne statystyki odwiedzin