|

Wtorek, 25 marca 2008
Skrzydełka teściowej
Artur Boruc, gwiazda reprezentacji Polski i szkockiego Celticu Glasgow, przyzwyczaił kibiców i dziennikarzy do barwnych i soczystych wypowiedzi. Na jedno namówić go jednak nie sposób: na opowiedzenie kawału o teściowej. Twierdzi, że zna ich wiele, ale... - pisze „Głos Wielkopolski”.
Wiele gazet zgłaszało się do mnie z prośbą o rozmowę. A to o życiu rodzinnym, a to o typowanie wyników meczów. Konsekwentnie odmawiałam, bo nie lubię rozgłosu i wolę pozostać w cieniu. Choć mając takiego sławnego zięcia, nie do końca da się tego uniknąć. Dla waszego dziennika zrobię jednak wyjątek - mówi pani Barbara Modrzewska, teściowa i - obok żony - najwierniejszy kibic bramkarza
Osoby, które do mnie przychodzą, widząc na szafce zdjęcie z autografem Artura, często pytają, czy miałam zaszczyt się z nim widzieć. Odpowiadam z uśmiechem twierdząco i dopiero na końcu rozmowy wyjaśniam, że to mój zięć. Nie chwalę się tym, bo bardzo cenię sobie prywatność mojej rodziny - opowiada pani Barbara.
Niestety, w tym roku święta spędzimy oddzielnie. Artuś i moja córka Kasia w Niedzielę Wielkanocną będą w Glasgow, bo liga szkocka, podobnie jak większość europejskich, nie ma świątecznej przerwy. Z kolei w poniedziałek dzieci przyjeżdżają do Polski, ponieważ rozpoczyna się zgrupowanie reprezentacji przed meczem ze Stanami Zjednoczonymi.
Okres przedświąteczny, jak i święta to czas, kiedy staram się sama wszystkiego dopilnować, zwłaszcza części kulinarnej. Przygotowałam żurek, pierogi i bigos, czyli to, co Artuś lubi najbardziej. Oczywiście, muszą być zawsze skrzydełka teściowej, o których synek opowiadał w kilku wywiadach. Od tego momentu znajomi ciągle mnie zagadują, co to za superspecjał przygotowuję. Robię to według sprawdzonej receptury - chwali się pani Barbara.
Źródło: Głos Wielkopolski
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (3)
Pan (2008-03-26 09:50:17):
Hehehe ciekawe dlaczego żadna z pań nie wypowiada sie w tym temacie??:)A zawsze było was tutaj tak pełno:)
Wiki (2008-03-26 13:29:30):
Pan-hehe a wypowiem się chętnie w temacie,w końcu być kobietą być kobietą...;)
O kurza dolo!!!Zwabił mnie tu ten nagłówek ale jakoś teraz widzę,że mi nie w smak ten artykuł zwłaszcza,że coś innego mam dziś w swych garach hehe,jak czytam ostatni akapit zaczyna ściskać mnie w żołądku,skrzydełka i kurze łydki mniam... mniam...to jest to;)A tak wogóle abstrahując od wszystkiego to teściówki są the bestowskie,zupełnie nie wiem skąd utarło się w naszej społeczności i to głównie tej samczej przekonanie,że dobra teściówka wyginęła wraz z mamutami.Są i takie co wymiatają,o taaaak:)Hehee i widzę,że Arczi też się na takowąż załapał,fajno,niech docenia.A poza tym rodzina to jest siła co nie hehehe.Hmm a propo jeszcze tych skrzydełeczek...pewnie taaaakie dooooobreeee są co...już czuję tą kruchą na nich panierkę,nie wspominając co się smacznego pod nią kryje,pewnie jeszcze jakiś zajebiaszczy sosek do tego jest...i sałatka obowiązkowo ahhhhh poezja,och jejciu jak mnie korrrrrci by dziś takie zrobić,objadłabym się takimi jak dziki bąk ale dzisiaj leczo funduję żołądkowi,jutro umieszczę w jadłospisie,mimo to ślinka leci...i już...już powoli jacię krecę cholewcia zalewa klawiaturę,skikam stąd bo widzę,że dla kobiet,a już tym bardziej przy nadzieji pomału się na stronce robi niebezpiecznie no...a na cześć wszystkich teścióweczek gromkie:hip hip(a kto chce,to:cip cip)hura!!!
Kondek (2008-03-26 18:19:19):
Heh wynika z tego że fajną Boruc ma teściowa. Heh nie no ogolnie same tesciowe jak i kawały o nich sa zarombiste tyle że polaczenie typu żona + teściowa = niezla mieszanka wybuchowa i najlepszy na świecie zestaw głośnomówiący. Przynajmniej w moim przypadku heh. Zdrowie wszystkich teściowych!
|
|