HOME | O ARTURZE | BIOGRAFIA | KARIERA
WYWIADY | OSIĄGNIĘCIA | GALERIA
TAPETY | KSIĘGA GOŚCI | LINKI | KONTAKT




Wtorek, 04 marca 2008
Koniec przygody. FC Barcelona - Celtic Glasgow 1:0 (1:0)

Artur Boruc i jego koledzy ponownie nie potrafili przebić się do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tym razem dwukrotnie musieli uznać wyższość czarodziejów z Camp Nou - FC Barcelona. W Glasgow przegrali 2:3, a w stolicy Katalonii 0:1. W obu spotkaniach fantastycznie spisał się nasz bramkarz, ratując swój zespół od wyższych porażek. Dziś w sposób fenomenalny powstrzymał uderzenia Carlesa Puyola, Ronaldinho i Deco.

Niektórzy z piłkarzy Celtiku już przed meczem skazali się na porażkę. Ich wypowiedzi cechowała niepewność, obawa przed kompromitacją i całkowity minimalizm. Jedynym, który wierzył - przynajmniej oficjalnie - w walkę z Barceloną był Artur Boruc.
Przebieg meczu odzwierciedlił nastawienie Celtów. Wyszli na Camp Nou bez wiary w powodzenie i w swoje umiejętności. Bardzo szybko zostali skarceni przez gospodarzy, bowiem już w 3 minucie po szybkiej, pomysłowej, po prostu typowej dla Barcy akcji gola zdobył Xavi. Ta bramka ustawiła mecz. Blaugrana spuściła z tonu i nie atakowała już z takim rozmachem jak w pierwszym meczu. Dzięki temu, że presja była mniejsza dobre zawody rozegrała obrona mistrzów Szkocji. Nie popełniali prostych błędów i bez większych kłopotów rozbijali ataki Katalończyków. Podopieczni Franka Rijkaarda w związku z tym próbowali strzałów z dystansu, ale czujny w bramce był Boruc, który m.in. popisał się dwiema paradami światowej klasy. Dramatycznie zrobiło się pod koniec pierwszej połowy, gdy boisko musiał opuścić kontuzjowany Lionel Messi. Argentyńczyk naciągnął bądź naderwał mięsień uda. Płakał przy tym tak jakby co najmniej stracił nogę...
W drugiej części spotkania obraz gry nie uległ zmianie. Znowu Celtic próbował, ale nie umiał, a gospodarzom specjalnie się nie chciało. Mimo to wyraźnie przeważali i były długie minuty meczu, gdy The Bhoys nie potrafili wyjść z obrębu swego pola karnego. Właściwie jedyną okazję do zdobycia bramki biało - zieloni mieli w samej końcówce meczu, gdy groźnie z dystansu uderzał Shunsuke Nakamura. Świetnie spiał się jednak Victor Valdes i z trudem obronił ten strzał. Tak na marginesie, Valdes nie miał dużo pracy, ale imponował spokojem i pewnością w grze. To dobry bramkarz i wydaje się, że powracające czasami spekulacje o zainteresowaniu Barcy Arturem można między bajki włożyć.
Celtic ponownie występy w Champions League zakończył na 1/8 finału i trzeba uznać to za dobry wynik. Artur Boruc znowu może być zadowolony ze swojej postawy. Parokrotnie błysnął swym kunsztem, ale nie były to tak spektakularne i medialne wyczyny jak w zeszłym sezonie, gdy udawało mu się obronić swój zespół przed porażkami. Problem w tym, że koledzy Artura jakby stanęli się w miejscu. Celtic po prostu nie rozwija się. Może dlatego, że nie może? Nie stać go na rywalizację z najlepszymi w Europie.
Przed nami rozgrywki ligowe, w których jesteśmy świadkami doszlusowania Rangers do poziomu The Bhoys i zaciętej rywalizacji o mistrzostwo. Czyli powrotu status quo. Wydaje się, że zdecydowana dominacja w Scottish Premier League dobiegła końca.
Zatem: emocje już za nami i emocje jeszcze przed nami!


FC Barcelona - Celtic Glasgow 1:0 (1:0)
1:0 Xavi 3'

Sędzia: Pieter Vink (Holandia)

Barcelona: Valdes - Sylvinho, Puyol, Thuram, Zambrotta, - Xavi (82' Gudjohnsen), Yaya Touré (68' Edmilson), Deco - Messi (38' Henry), Eto'o, Ronaldinho

Celtic: Boruc - Wilson, Caldwell, McManus, Naylor - Nakamura, Brown, Hartley (78' McDonald), McGeady, Donati (46' Sno) - Vennegoor of Hesselink (55' Samaras)




.: dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (15)

Angela z Warszawy (2008-03-04 23:39:27):
nic sie nie stało, hej Artur nic sie nie stało!!!

[ona] (2008-03-04 23:43:34):
ech.. szkoda.. wierzylam do konca ze sie uda, ale mowi sie trudno. mam nadzieje, ze to byl ostatni Twoj wystep w LM w barwach Celticu... obroncy do kitu, tylko ich w kosmos wyslac i nie pozwalac zeby powrocili... z takimi to w diably... echhh... pozdrawiam i zycze jakiegos dobrego transferu.

Pudel99 (2008-03-05 00:22:20):
Artur jestes najlepszy !!!! I tak Celtic zaszedl znow daleko zaszedl TYLKO i wylacznie DZIEKI TOBIE. Pozdrawiam Panie Arturze :)

jacek1goalkeeper (2008-03-05 07:16:30):
coz za h*je nie pokazywali w tvp!! pol godziny zsukalem na internecie i znalazlem brawo BBBBBBBBoruc! zawsze jestes najlepszy

Madis Jan Chalasz (2008-03-05 08:22:22):
Arczi Ty wiesz co masz teraz zrobic :) Gdyby nie Ty byloby z 4-0. Dziennikarze z calego swiata byli zachwyceni Twoja postawa:) pozdrawiam serdeczenie! I czas walczyc o mistrza Szkocji!:)

Kondek (2008-03-05 11:08:48):
Tak wygrana Katalończyków zapewne nie daje powodów do radości ale jest dobrze Boruc kontynuuje dalej swa bramkarską karierę hehe także przynajmniej jest jedna optymistyczna wiadomość hehehe. A na powaznie mecz na pewno mial mniej ciekawy przebieg niż na Parkhead dokladnie jak Qba napisales Celtowie chcieli ale nie mogli, Katalończycy zaś mogli ale chyba już nie chcieli hehe, kilka doskonalych atakow na bramke Celtów, ze strony Szkotów praktycznie zero procz wspomnianej groźnej akcji stworzonej przez Nakamurę ale nieskutecznej tym razem ,kilka swietnych parad Boruca za co mu dzieki bo chyba ten rozmiar porazki bylby ciut wiekszy niż jest juz bardziej poukladane dzialania celtyckiej defensywy ale to niestety wciaz za malo by wygrac z takim zespolem jak Barcelona wogole za malo by liczyć się w LM.

Kondek (2008-03-05 11:17:30):
Tak wygrana Katalońcykow na pewno nie daje powodow do radosci ale i tak jest dobrze Boruc kontynuuje bramkarska kariere hehehe takze jest jedna optymistyczna wiadomosć hehehe a na powaznie faktycznie przebieg gry mniej ciekawy niz na Parkhead tak jak Kuba napisales Celtowie chcieli ale nie mogli Katalonczycy z kolei mogli ale chyba juz nie chcieli hehehe kilka swietnych strzalow z ich strony Szkoci praktycznie nie stworzyli zadnej groźniejszej sytuacji procz moze wspomnianej akcji Nakamury niestety nieskutecznej kilka swietnych parad Boruca za co dzieki mu bo rozmiary porazki bylyby chyba jednak ciut wieksze bardziej poukladane dzialania szkockiej defensywy ale to jednak zbyt malo by moc wygrac z Barcelona wogole za malo by liczyc sie w LM smutne lecz prawdziwe.

www.borucofanka94.fbl.pl (2008-03-05 11:22:45):
Nie no wiesz co myslę, że najwyzasza pora zmienic klub;)
bo wiesz z Celtic'kiem to jak asz siś dalej rozwiajac??
Grałeś swietnie i jestem z Ciebie dumna!!!Oby tak dale i w innym klubie....;) pozdrawiam :)

ross (2008-03-05 13:44:21):
massimo donati is complete n utter shite he shouldint b played at all

Przemek (2008-03-05 14:21:09):
Brawo Artur. Nie obwiniaj się o tego gola. Oo do zmiany klubu, to zostań bo tu Cię kochają :) Pamiętaj, zawsze czekamy na Ciebie w Warszawie :)

Cała Legia zawsze razem!

loll (2008-03-05 21:47:29):
AJććć ;p no spoko :D Boruc i tak tak tak i tak najlepszyy ! zawsze !! BYŁ ! JEST ! I BĘDZIE !!! :D lofff :*****
;))) ;)))) ;)))))Caltic Rlz ! :D (L) :p
kochom!:*

Gosia (2008-03-06 10:15:48):
Pogromu nie było,więc zapowiadanego przez Super Express sensacyjnego zakończenia kariery przez naszego bramkarza nie będzie również:)
No cóż,szkoda,że ponownie nie doczekaliśmy awansu Celtów do ćwierćfinału,widocznie poprzeczka nie do przeskoczenia.Chociaż tak sobie myślę,że może gdyby los był dla nich bardziej łaskawy i wylosowaliby inny zespół niż Barca...to kto wie.
Najgorsze jest to,o czym pisze Qba,że wielu zawodników przegrało ten mecz jeszcze przed wejściem na boisko.
Ok,Barca może i jest gigantem,ale przecież na murawie zdarzyć może się wszystko i myślę,że nastawienie na zwycięstwo powinno być podstawową cechą każdego piłkarza.
Gratulacje dla Artura,jak zwykle spisał się fantastycznie we wszystkich meczach Champions League. W zasadzie to on otworzył Celtom drzwi do Ligi Mistrzów,broniąc kapitalnie rzuty karne w staricu ze Spartakiem.I to również dzięki niemu zespół z Glasgow zaszedł do 1/8 finału.
Prawda jednak jest taka,że jeśli Arti chce osiągnąć coś więcej niż tylko wyjście z grupy musi zmienić klub.
Miejmy nadzieję,że Celtom uda się chociaż wywalczyć mistrzostwo Szkocji...oj,ale łatwo nie będzie.

Radek (L) (2008-03-09 21:02:49):
Artur wracaj do WAWY bo Legia sie sypie...

Mateusz (2008-03-10 21:50:31):
Panie Arturze jest, będzie i zastanie Pan najlepszy na świecie. Niech Pan zmieni klub na mocniejszy. Przepraszam jak widzę jak Pana obrońcy graja to nie chce mi się patrzec.

BoRsuk 95 (2008-03-11 09:27:21):
Panie Arturz dobrze pan broni i chcialbym zeby pan przyjechal do Krakowa . W wakacje mamy jechac do Szikago :) Pozdro dla pana i zeby pan nadal tak bronil jestem pana fanem

 
Wiadomość:
Treść komentarza:
Autor:
Mail:   

DODAJ KOMENTARZ
Do dodania kometarza wymagana jest obsługa JavaScript!
Redakcja ma prawo do usunięcia lub redagowania komentarza.
UWAGA! Jeżeli komentarz będzie zawierał treści niecenzuralne lub obraźliwie lub niezwiązane z tematem nie zostanie opublikowany.


© 2005-2008 ArturBoruc.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Legia LIVE!
Profesjonalne statystyki odwiedzin