HOME | O ARTURZE | BIOGRAFIA | KARIERA
WYWIADY | OSIĄGNIĘCIA | GALERIA
TAPETY | KSIĘGA GOŚCI | LINKI | KONTAKT




Poniedziałek, 07 stycznia 2008
Milan? Pewnie, że chciałbym...

Jeśli miałbym odchodzić z Celticu, to na normalnych zasadach. Przedłużyłem kontrakt, ale to nie zmienia ceny. Jeśli ktoś zapłaci około dziesięciu milionów funtów, będę mógł odejść z Glasgow - mówi "Gazecie" bramkarz reprezentacji Polski, który podpisał nową umowę z Celtikiem do 2011 roku

Robert Błoński: Dlaczego przedłużył pan kontrakt?

Artur Boruc: A dlaczego nie, skoro dostałem fajną ofertę? Nowa umowa obowiązuje do 2011 roku.

Długo wydawało się, że pan nie podpisze. Miesiąc temu mówił pan, w wywiadzie dla "Gazety", że negocjacji raczej nic z nich nie wyjdzie.

- Ostatnio sprawa nabrała tempa i obie strony są zadowolone. Poza tym wszelkie propozycje z innych klubów miałem tylko w gazetach. Ja konkretnych ofert nie miałem. Postanowiłem też nie palić za sobą mostów w Glasgow i jeśli rozstać się z Celtikiem kiedyś, to na normalnych zasadach. Nie chciałem korzystać z prawa Webstera czy innych "kruczków" prawnych.

Sam negocjował pan nowy kontrakt z Celtikiem?

- Tak. Pomocy u profesjonalistów można szukać, kiedy zmienia się klub. Przedłużając umowę, w swoich własnych sprawach, najlepiej jest rozmawiać osobiście. Sam wiem, co dla mnie będzie najlepsze.

Podobno będzie pan zarabiał 1,8 mln funtów rocznie, czyli jakieś 40 tys. funtów tygodniowo.

- Rozmawiajmy o wszystkim, ale jak dżentelmeni - nie o pieniądzach. Powiem tylko, że jestem zadowolony.

Powie pan, czy ma wpisaną jakąś klauzulę odstępnego w kontrakcie?

- Nie mogę powiedzieć. Ale przedłużenie umowy nie zmienia tego, że jeśli Celtic dostanie za mnie dobrą cenę, to pozwoli mi odejść. Kwota, jaką trzeba za mnie zapłacić, pozostaje taka sama. Jestem wyceniony na około dziesięć milionów funtów. Ale to nie są pytania do mnie, ile ewentualnie chce za mnie Celtic. Jestem przekonany, że jeśli oferta będzie dobra dla klubu i dla mnie, klub nie będzie mi robił problemów. Dlatego zresztą podpisałem ten kontrakt, żeby mistrzowie Szkocji mieli również profity z tego, że tutaj byłem.

Dlaczego nie ma pan menedżera?

- Jeśli będę potrzebował pomocy, na pewno się do kogoś zwrócę. Na razie takiej potrzeby nie mam.

Menedżerowie szukają nowych klubów.

- Ja jestem takim menedżerem, który tylko negocjuje kontrakty, a kluby same mnie szukają (śmiech). Menedżer może tylko próbować wciskać piłkarza do jednego albo drugiego klubu. Czasem prowokują oni medialny szum, nakręcają spiralę, bo ofert nie ma. Mnie taki rozgłos potrzebny nie jest. Promuję się swoją grą. Najlepszą możliwością, by się gdzieś dobrze sprzedać, jest gra na najwyższym poziomie. Reszta przyjdzie sama.

Jak zdrowie po operacji?

- Dziękuję, w porządku. Kolano jeszcze trochę boli, ale nie ma to absolutnie żadnego wpływu na moją grę.

"La Gazzetta dello Sport" wybrała pana właśnie na trzeciego bramkarza świata.

- Fajnie. To bardzo miłe, ale nic z tego nie wynika.

Jak reaguje pan na wieści, że chce pana AC Milan?

- Spokojnie. To tylko spekulacje, nie ma co w ogóle o tym rozmawiać.


Ale chciałby pan zagrać w tym klubie?

- Wielka drużyna, piękne miasto, fajna pogoda. Jasne, że chciałbym. Tyle że na razie w tej kwestii panuje zupełna cisza.


Źródło: sport.pl


.: dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (1)

Czaruś 21 (2008-01-07 15:34:55):
Wolałbym Arsenal ale,może po euro jak arczi dobrze wybadnie to go wezmą.Chociaż żeczywiście mediolan jest piękny a milan najlepszy.

 
Wiadomość:
Treść komentarza:
Autor:
Mail:   

DODAJ KOMENTARZ
Do dodania kometarza wymagana jest obsługa JavaScript!
Redakcja ma prawo do usunięcia lub redagowania komentarza.
UWAGA! Jeżeli komentarz będzie zawierał treści niecenzuralne lub obraźliwie lub niezwiązane z tematem nie zostanie opublikowany.


© 2005-2008 ArturBoruc.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Legia LIVE!
Profesjonalne statystyki odwiedzin