|

Środa, 05 grudnia 2007
Wrócę 2 stycznia
Mimo porażki z Milanem 0:1 Celtic drugi raz z rzędu awansował do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. - Bolała mnie pachwina, bolało mnie kolano, bolały mnie palce - mówił po meczu Artur Boruc. Teraz czeka go operacja.
We wtorek Celtic drugi raz z rzędu awansował do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Drugi raz z rzędu po trzech zwycięstwach u siebie i trzech porażkach na wyjeździe. Drugi raz z rzędu najlepszym graczem mistrzów Szkocji był Boruc. Nie miał może tak spektakularnego występu jak rok temu, gdy obronił rzut karny Louisa Sahy za Manchesteru, ale przecież bez niego Celticu w fazie grupowej w ogóle by nie było. To jego dwa obronione karne pozwoliły mistrzom Szkocji wygrać ze Spartakiem Moskwa w III rundzie eliminacji. W fazie grupowej Polak robił co mógł, ale często nie dawał rady połączonym siłom napastników rywali i własnych obrońców. Tak jak w meczu z Szachtarem w Doniecku gdy Stephen McManus tracił piłkę 20 metrów przed bramką, a gola strzelał Brandao a chwilę później cała defensywa tylko przyglądała się jak Razvan Rat wykłada piłkę Christianowi Lucarelliemu. Więcej goli nie padło, bo "Król Artur" świetnie wyłapał uderzenia Ilsinho i Brandao. W Lizbonie przez 87. min bronił strzały Oscara Cardozo z Benfiki. Przy ostatnim nie miał szans.
Po każdym spotkaniu Boruc był pod niebiosa wychwalany przez media, tak jest i teraz, mimo że Polak musiał wybronić tylko strzał Cristiana Brocchiego i dobitkę Filippo Inzaghiego. Przy golu tego ostatniego nie miał szans.
Teraz bohater zielonej części Glasgow idzie na operację kolana. - Zabieg odbędzie się w Wielkiej Brytanii pod koniec tego, lub na początku przyszłego tygodnia. Szkoda, że nie zagram w kilku meczach, ale zrobię co mogę, by wrócić na mecz z Rangersami [2 stycznia]. To jest mój cel - mówił Boruc. Do tego czasu mistrzowie Szkocji zagrają sześć meczów w lidze, z czego cztery u siebie. Lepszego momentu na operację 27-letni bramkarz wybrać nie mógł. - Cieszę się, że zostawiam drużynę, w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Na mecze 1/8 finału będę gotowy - powiedział Boruc.
Celtic zajął drugie miejsce w grupie i 21 grudnia w Nyonie będzie dolosowywany do zespołów z pierwszych miejsc. Ostatecznie rozstrzygnięcia zapadną za tydzień. Gdyby losowanie odbyło się dziś Celtic mógłby trafić na Porto, Chelsea, Real Madryt, Barcelonę, Manchester United, Inter lub Sevillę. Na kogo by nie trafił trudno będzie przerwać serię 16 meczów bez zwycięstwa w LM. Bo Boruc mimo chęci, póki co goli nie strzela.
Źródło: sport.pl
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (1)
Ania (2007-12-05 21:11:02):
Taak, najlepiej byłoby gdyby Boruc bronił, zatrzymywał obrońców, stwarzał akcje, i strzelał bramki jednocześnie. Po prostu mecz-marzenie! :)
|
|