HOME | O ARTURZE | BIOGRAFIA | KARIERA
WYWIADY | OSIĄGNIĘCIA | GALERIA
TAPETY | KSIĘGA GOŚCI | LINKI | KONTAKT




Piątek, 31 sierpnia 2007
Robiłem swoje

Na Ligę Mistrzów, rzeczywiście, nie muszę się mobilizować tak jak na ligę szkocką. Ale to wciąż gra na bramki i taką samą futbolówką. Tyle że Champions League ogląda cała Europa, a ligę szkocką niekoniecznie. I fajnie, że znowu zagram wśród najlepszych drużyn Europy - mówi Artur Boruc z Celticu, który w środę był bohaterem meczu ze Spartakiem Moskwa.

Gazeta Wyborcza: Oglądał pan szkockie gazety?

Artur Boruc: Przejrzałem. Fajne zdjęcia wydrukowali z naszego meczu. Na każdym jestem.

Wszędzie tylko: "Boruc bohater".

- Wykonywałem swoją robotę.

Nim były karne, w ostatniej minucie pierwszej połowy Celtic stracił gola, a pan omal nie pobił kolegi Lee Naylora.

- Ja? Nie pamiętam.

Proszę nie żartować.

- No, trochę emocji było. Niepotrzebnie wybuchnąłem. Ale wkurzyłem się, bo straciliśmy gola w sytuacji, na którą byliśmy uczulani. Oni dużo wrzucali ze skrzydeł na długi słupek. Mieliśmy do tego nie dopuszczać. Raz się nie udało, drugi, trzeci i... kolejny. Aż w końcu skończyło się źle. A z Lee jesteśmy kolegami. Jakoś się po meczu dogadaliśmy, emocje opadły i wszystko wróciło do normy. Choć, nerwy puściły.

Japończyk Nakamura dziękował panu? On nie wykorzystał jedenastki w konkursie karnych.

- W poprzednim sezonie wielokrotnie ratował tyłek drużynie, poprowadził nas do mistrzostwa. On robi swoje na boisku, ja swoje. Trzeba sobie pomagać.

A obrońca Caldwell dodał, że jest pan najlepszym bramkarzem świata i im większa stawka, tym lepiej pan broni.

- Trochę się zagalopował w swojej euforii, ale miło to słyszeć. Stąpam po ziemi, cieszę się, że awansowaliśmy. Zostałem wybrany na najlepszego zawodnika meczu. Dostałem w nagrodę dwa szampany.

Wypiliście w szatni?

- Zabrałem do domu, na pamiątkę.

Jak pan oceni losowanie?

- Milan, Benfica i Szachtar - fajnie będzie spotkać się z Mariuszem Lewandowskim, który gra w Doniecku, a poza tym to... było mi wszystko jedno. Nie ma co oglądać się na rywali, bo wszystko będzie zależało od nas. Jak będziemy dobrzy, wyjdziemy z grupy. W kiepskiej formie zajmiemy ostatnie miejsce.

Przed spotkaniem pojawiły się spekulacje, że pan nie zagra, by jeszcze w sierpniu odejść do innej drużyny z Ligi Mistrzów

- Ale zagrałem i spekulacje, przynajmniej do końca roku, się skończyły.

Trudno wyczuć u pana radość.

- Cieszę się, ale to tylko futbol i tylko mecz. Na Ligę Mistrzów, rzeczywiście, nie muszę się mobilizować tak jak na ligę szkocką. Ale to wciąż gra na bramki i taką samą futbolówką. Tyle że Champions League ogląda cała Europa, a ligę szkocką niekoniecznie. I fajnie, że znowu zagram wśród najlepszych drużyn Europy.

Rozmawiał: Robert Błoński

Źródło: Gazeta Wyborcza


.: dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (4)

sOsnOwiczanka (2007-08-31 09:10:05):
cały Artur Boruc :)

Ulusia (2007-08-31 12:20:23):
Zawsze zadziwia mnie u Artura ta jego spontaniczność i umiejętność zachowania dystansu.... "Cieszę się, ale to tylko futbol i tylko mecz". Te słowa najlepie3j to obrazują. Ja taka nie jestem, wszystko co mnie dotyczy musi być przemyślane, nie umiem szybko podejmować decyzji i przeżywam wszystko ze zdwojoną siłą.

Artur jak zwylke pokazał że jest cudownym bramkarzem, jestem zawsze myślami z nim.


.....MOJE SERCE BIJE DLA CIEBIE.....

Z Legia w sercu-(L)ondyn (2007-09-01 01:00:06):
Artur pomsciles Legie za 95r i nie badz taki skromny:)Jestes Wie(L)kim nie tylko bramkarzem,ale przede wystkim człowiekiem i za to (L)udzie beda Cie na zawsze szanowac!
Zycze Ci w zyciu samych sukcesow:)
LEGIA MISTRZ

Bufu (2007-09-05 20:55:16):
Mimo że mam 25 lat ale Artur jest moim idolem!!POZDRAWIAM!!

 
Wiadomość:
Treść komentarza:
Autor:
Mail:   

DODAJ KOMENTARZ
Do dodania kometarza wymagana jest obsługa JavaScript!
Redakcja ma prawo do usunięcia lub redagowania komentarza.
UWAGA! Jeżeli komentarz będzie zawierał treści niecenzuralne lub obraźliwie lub niezwiązane z tematem nie zostanie opublikowany.


© 2005-2007 ArturBoruc.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Legia LIVE!
Profesjonalne statystyki odwiedzin