|

Piątek, 29 października 2004
Oni nie odpuszczą - Boruc kontra Majdan
Artur Boruc (24 lata) - Sposób na Wisłę
- Zagrać zupełnie inaczej niż w ostatnim meczu z Pogonią. W Szczecinie skończyło się na 0:3. Gdybyśmy na takim samym poziomie zagrali w Krakowie, doszłoby do katastrofy.
Najgroźniejsza broń rywala
- Wszyscy mówią, że duet Frankowski - Żurawski, ale co oni mogą sami zrobić? Potrzebne im odpowiednie wsparcie dziewięciu ludzi, a więc najgroźniejsza broń Wisły to gra zespołowa.
Najsłabsze ogniwo Wisły
- A co to program TVN? Teleturniej jakiś? Najsłabszym ogniwem ostatnio była Legia w Szczecinie.
Moje potyczki z Białą Gwiazdą
- Dwa lata temu debiutowałem na Łazienkowskiej właśnie w meczu z Wisłą, zastąpiłem wtedy kontuzjowanego Stanewa. Wygraliśmy 1:0.
Najlepsza parada w tym sezonie
- Nie podniecam się czymś takim.
Największa wpadka
- Nie przypominam sobie, abym popełnił większy błąd, choć może... Trzecia bramka w meczu z Austrią Wiedeń obciąża moje konto, ale nie rozpamiętuję takich sytuacji.
Talizman
- Nie mam żadnych koralików, wisiorków, ani innych amuletów. Jedyne, co noszę na palcu, to pierścień małżeński (śmiech). Niestety, w trakcie meczu muszę go ściągać, żeby nie nabawić się kontuzji.
Wynik
- Żeby poznać go przed meczem, musiałbym iść do kościoła, uklęknąć i zapytać. Ale tak nie zrobię, spokojnie poczekam do piątkowego wieczora (śmiech).
Moje fryzury
- Dlaczego tak często zmieniam image? Bo nie chcę codziennie oglądać w lustrze takiej samej gęby (śmiech). Nie robię tego pod publikę, tylko dla siebie.
Radosław Majdan (32 l.) - Sposób na Legię
- U siebie zawsze gramy bardzo ofensywnie i tak samo będzie jutro. Kluczem do wygranej będzie narzucenie Legii naszego stylu gry. Wprawdzie rywal ma sporo kłopotów, ale Legia to jest Legia, więc łatwo nie będzie.
Najgroźniejsza broń rywala
- Duet Saganowski - Włodarczyk. Niby ostatnio się zacięli, ale nikt nie da mi gwarancji, że właśnie jutro się nie odblokują. Są groźni, bo często stosują niekonwencjonalne zagrania. Włodarczyk strzelił mi już jednego gola, albo nawet więcej. A "Sagan"? Nie pamiętam.
Najsłabsze ogniwo Legii
- Obrona. Gra w zupełnie innym składzie niż rok temu. Nie ma Zielińskiego, a Choto stracił mnóstwo czasu przez kontuzję. Powinni jutro pęknąć. "Franek" i "Żuraw" zrobią swoje.
Moje potyczki z Legią
- Najbardziej pamiętam bezbramkowy mecz Pogoń - Legia. 25 tysięcy ludzi w Szczecinie, w pewnym momencie rzut karny dla Legii. Strzela Czereszewski, a ja bronię. Piękna sprawa.
Najlepsza parada w tym sezonie
- Interwencja w meczu z Realem Madryt. Ronaldo strzelił z 3 metrów, a ja instynktownie odbiłem piłkę nogą.
Największa wpadka
- Odpukać, ale nie popełniłem w tym sezonie większej gafy. W lidze straciliśmy 4 gole, w tym 2 z karnych. Trudno się do mnie przyczepić.
Talizman
- Mam dwa. Pierścień Atlantów i koraliki. Nigdy się z nimi nie rozstaję. I wierzę, że to pomaga. Kiedy na mistrzostwach świata w Korei, przed meczem z USA, sędzia kazał mi zdjąć koraliki, zrobiłem wszystko, aby je ukryć, ale zachować na szyi. Udało się. Ani pierścienia, ani korali nigdy nie zdejmę!
Wynik
- Jestem pewien, że trzy punkty zostaną w Krakowie. Nieprzypadkowo jesteśmy liderem, personalnie górujemy nad Legią zdecydowanie.
Nie każdy w tym kraju musi być szary, upodabniać się do innych. Wiem, że nie wszystkim podoba się mój image, ale to ich sprawa. Bramkarz często jest indywidualistą. I na boisku, i poza nim.
Siedem nadziei Legii
O tym, że Wisła Kraków jest w znakomitej dyspozycji, nie trzeba nikogo przekonywać. Po dziewięciu kolejkach ligi jest jedyną niepokonaną drużyną i ma nie tylko pięć punktów przewagi nad Legią, ale aż o 20 strzelonych goli więcej! W czym więc warszawiacy upatrują swojej szansy w konfrontacji z faworytem?
Przemyślenia trenerskiego tria - Lucjan Brychczy, Jacek Zieliński, Krzysztof Gawara - przekazał nam ten ostatni.
1. Nasi piłkarze bardzo chcą się zrehabilitować za przegrany 0:3 mecz Pucharu Polski w Szczecinie. Będą więc potrójnie zmobilizowani, bo Wisła sama w sobie wyzwala podwójną energię.
2. Po fali krytyki jaka dotknęła zespół, każdy chce się pokazać trenerom. Nam trzem, a może jeszcze temu, co będzie po nas.
3. Wisła jest niepokonana jak Arsenal. Każda dobra passa ma swój koniec. A kto jeśli nie my ma stanąć na drodze "Białej Gwiazdy"? Tak jak Manchester skończył serię "Kanonierów"...
4. Nasi napastnicy nie strzelają goli, ale złe serie się też kończą. Odblokował się w odpowiednim momencie Michael Owen. Potrafią to zrobić Włodarczyk z Saganowskim.
5. Wisła po porażce z nami w meczu charytatywnym 0:4 rzuci się na nas od pierwszych minut. Będzie się jej spieszyć, może zacząć grać nerwowo, a to dla nas będzie szansa.
6. Legia z reguły musi grać z drużynami, które się kurczowo bronią. Wisła na pewno zagra otwarty futbol, więc będziemy mieli rzadką okazję strzelenia gola z kontry.
7. Przygotowaliśmy specjalną taktykę i parę zagrań na wyjazd do Krakowa. Zdradzę tylko, że nie będziemy specjalnie pilnować Żurawskiego i Frankowskiego, bo przecież Wisła ma taki potencjał, że wtedy gola by nam wbili Szymkowiak, Cantoro czy Zieńczuk - zdradza ostatnią nadzieję na dobry wynik trener Gawara.
5 powodów, dla których wygra Wisła
Jerzy Kowalik, II trener:
1. Bo ma lepszy skład w każdej formacji, szczególnie w ataku. Takiej pary jak Frankowski-Żurawski mogą nam wszyscy pozazdrościć. Dzięki nim drużyna jest bardzo skuteczna w tym sezonie.
2. Gramy na własnym boisku, a to dodatkowy atut. W Krakowie Wisła zawsze jest trudna do ogrania.
3. Mamy ustabilizowany skład. W zespole nie ma wielkich zmian w kolejnych meczach. Dzięki temu poszczególne formacje i cały zespół są zgrane i doskonale się rozumieją.
4. Wyczerpaliśmy już limit porażek. Po wyeliminowaniu Wisły z Pucharu UEFA zawodnicy są tak umotywowani, że chcą w lidze udowodnić, że był to tylko przypadek.
5. Drużyna musi zdobyć mistrzostwo! To jej cel w tym sezonie. Jeśli pokona Legię, na pewno bardzo się do tego przybliży.
Źródło: Super Express
.: dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (0)
|
|