HOME | O ARTURZE | BIOGRAFIA
WYWIADY | OSIĄGNIĘCIA | KARIERA
GALERIA | TAPETY | KSIĘGA GOŚCI | KONTAKT




Sobota, 16 czerwca 2007
Sezon z Borukiem - ostatnie starcie (część II)

Styczeń 2007 - najnudniej w życiu
Z nadejściem nowego roku, po jako takim otrzepaniu się z resztek pozostałych po sylwestrowym szaleństwie, wielu z nas zastanawiało się jak też obchodził Sylwestra Artur. W krótkim wywiadzie dla „abc” nasz bramkarz przyznał, że: „To był mój najspokojniejszy Sylwester w życiu. Spędziliśmy go z Kasią... przed telewizorem”. No cóż, co kraj to obyczaj…W Szkocji rozgrywki nie zwalniały tempa ani w święta, ani tuż po Nowym Roku. W lidze było znów nudno, Celtic po grudniowej zadyszce, nabrał wiatru w żagle i mimo, że nie prezentował się zbyt efektownie, to jednak w styczniu zaliczył komplet zwycięstw. Wciąż nie milkły jednak echa fantastycznego występu Boruca w derby Glasgow: „Szkockie gazety piały z zachwytu po meczu Rangers - Celtic. Jak Pan reaguje, kiedy jest uznawany za bohatera? - Zacznijmy od tego, że nie czytam gazet. Mam świadomość, że zagrałem dobrze, ale specjalnie się tym nie podniecam. Wszystkie pochwały są miłe i - jak każdy - lubię je” -z właściwą dla siebie skromnością w wywiadzie dla Gazety Wyborczej twierdził Artur. W połowie miesiąca przyszło powołanie do kadry, która szykowała się do meczów sparingowych w Hiszpanii przeciwko Słowacji i Malcie.
Luty - czas na Milan!

Bój o ćwierćfinał Ligi Mistrzów przyćmił inne wydarzenia w tym miesiącu. Od dłuższego czasu Celtowie wyraźnie oszczędzali siły na decydujący dwumecz z mediolańskim gigantem. Artur podszedł jednak do spotkania po swojemu: „Mecz z Milanem jest następnym etapem czy też tylko kolejną przygodą Twojej kariery?- Mecz jak mecz. Naprawdę. Podchodzę do niego jak do każdego innego‚ chcę wygrać i chcę być w nim dobry. Aż tak bardzo o tym meczu nie myślę. Mam tego dnia urodziny‚ więc bardziej to mnie zaprząta. O imprezie po meczu myślę (śmiech).” - nawiązując tym samym do swych 27 urodzin, w dniu których odbywał się mecz. Grając z AC Milan, Artur ponownie stanął oko w oko z największymi piłkarskimi tuzami świata. Kaka, Inzaghi, Seedorf, Gilardino, Pirlo czy Maldini to mistrzowie świata, wielokrotni zdobywcy europejskich pucharów. Na ich tle polski bramkarz zupełnie nie odstawał. W dużej mierze dzięki niemu Celtic nie stracił gola w Glasgow, a to, czego dokonywał Boruc w rewanżu (odbył się już w marcu) na San Siro przyprawiało o palpitację serca włoskich komentatorów, którzy co chwilę powtarzali z ogromnym podziwem „Incrrredibileee! Boruc fantastico! Bravissimo!”. Niestety, różnica klas między obu zespołami była aż nadto widoczna i rosso - nerri w dogrywce rewanżu wreszcie znaleźli sposób by pokonać Artura. Na pocieszenie Borsuk został wybrany do jedenastki 1/8 finału LM. Od razu pojawiły się głosy o rychłym transferze Polaka do któregoś z czołowych klubów Europy, wśród których na pierwszym miejscu wymieniano Arsenal Londyn. Prasa pompowała balon, a Artur spokojnie komentował te rewelacje: „- Londyn? Nie ma takiego miasta. Jest Lądek, Lądek Zdrój - odpowiedział cytatem z kultowego filmu "Miś"(…)”.
Wcześniej Arczi zagrał 64 min. w meczu reprezentacji przeciwko Słowakom. Padł remis 2:2, a Polacy zawiedli, zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania.

Marzec - "W marcu jak w garncu..."

Tak było rzeczywiście. Raz świeciło słońce, raz padał deszcz. Słonecznie zrobiło się przy okazji meczów reprezentacji z rywalami z Zakaukazia. Pogrom Azerów 5:0 w Warszawie i wymęczone, acz zasłużone zwycięstwo z Ormianami 1:0 w Kielcach wprawiły biało - czerwonych kibiców w doskonałe nastroje. Jedynie Artura było nieco żal, gdyż wynudził się w obu spotkaniach niemiłosiernie. Deszcz padał natomiast w SPL. Dosłownie i w przenośni, a czarne chmury nad piłkarzami z Parkhead gęstniały z meczu na mecz. Licząc rewanż z Milanem w Lidze Mistrzów, Celtic nie potrafił wygrać czterech kolejnych spotkań, z czego przegrał trzy nie zdobywając w nich nawet gola. Najbardziej dotkliwa była porażka w Old Firm Derby. Po spotkaniu zastanawiano się czy Boruc nie popełnił błędu przy strzale zdobywcy gola obrońcy The Gers Ugo Ehiogu. Tak tę sytuację widział trener reprezentacji Szkocji, wcześniej dymisjonowany właśnie z Rangers - Alex McLeish: „(…) próba obrony strzału Ehiogu przez Boruca stała na słabym poziomie, do jakiego Polak nie przyzwyczaił kibiców. Myślę, że bramkarz popełnił błąd. To wyglądało, jakby Boruc próbował przerzucić piłkę nad bramką swoją prawą ręką, ale nie wyczuł odpowiedniego momentu.” Mimo to prasa wciąż spekulowała o transferze Artura. Tym razem pojawił się ponownie kierunek niemiecki - monachijski gigant Bayern ("- Thomas Gravesen śmiał się, chodził za mną po szatni i starał się mówić po niemiecku. Szybko go uciszyłem. To sympatyczne, że moje nazwisko wiąże się z takimi klubami. Nie mam zamiaru z tego powodu płakać - powiedział Boruc".) oraz … AC Milan.

Kwiecień - Boruc mistrz, mistrz, mistrz!

Jak kwiecień to i Prima Aprilis. Właśnie wtedy dotarły do nas wieści z zakonu franciszkanów, jakoby Artur i Michał Żewłakow mieli … zasilić ich szeregi. Żart przedniej klasy. W tych kategoriach (choć można dyskutować o klasie) należy też traktować kolejne oskarżenia kibiców The Gers o prowokacyjne zachowanie Boruca w stosunku do nich po spotkaniu derbowym… Natomiast nie było miejsca na dowcipy w meczu z Motherwell, w którym nastąpiło przełamanie podopiecznych Gordona Strachana (wygrana 1:0). Doszło do tego w odpowiednim momencie, bo przewaga w tabeli nad Rangersami znacznie stopniała. Po tym zwycięstwie trzeba było tylko wygrać na wyjeździe z Kilmarnock. 2:1 dla Celtów, po golu Nakamury w doliczonym czasie gry i … 41 tytuł stał się faktem! Po raz drugi Artur mistrzem Szkocji! W międzyczasie miały miejsce trzy interesujące wydarzenia. O ile awans do finału pucharu Szkocji przeszedł bez większego echa, bowiem Celtic był zdecydowanym faworytem meczu z drugoligowym St. Johnstone, o tyle o dwóch kolejnych było niezwykle głośno. Najpierw, korzystając z krótkiej przerwy w rozgrywkach Artur odwiedził Polskę. Tego dnia Legia grała w Płocku i ku zaskoczeniu wszystkich nasz ulubieniec pojawił się na sektorze gości! Oto jak relacjonowaliśmy tę wizytę: „W pierwszej połowie siedział na sektorze VIP, w drugiej bawił się z kibicami z Warszawy! "Boruk" wszedł na sektor, co zostało przyjęte z niedowierzaniem. "Ej, to naprawdę Artek!?" - pytali się nawzajem kibice. "Ar-tur Bo-ruc!" - zaczęły się pierwsze okrzyki. Artek przemaszerował przez całą długość klatki dla gości, przybijając piątki, ściskając się z fanami i robiąc dziesiątki zdjęć, po czym przy pomocy gniazdowego "Starucha" wdrapał się na płot i... poprowadził doping. Teraz kolejne z jego marzeń się spełniło - był "wodzirejem" na wyjeździe, do zdobycia pozostało już tylko gniazdo na Żylecie. Biorąc pod uwagę, że Artur lubi spełniać nie tylko czyjeś, lecz także swoje marzenia, prorokujemy, że niebawem i tam pojawi się postać "Boruka".” A jeśli jesteśmy przy spełnianiu marzeń, to przypomnijmy, że w październiku Artur odwiedził nieuleczalnie chorego, młodego kibica z Grodziska: „16-letni Rafał jest chory na zanik mięśni. Dzięki fundacji „Mam marzenie”, która zwróciła się do KP Legia, Rafał mógł spotkać się z Arturem Borucem. Niewielu znanych piłkarzy stać na taki gest. Bramkarz Celtiku przyleciał specjalnie z Glasgow, by odwiedzić ciężko chorego chłopca. - Nadarzyła się okazja, żeby sprawić frajdę Rafałowi. Mnie nie trzeba dwa razy prosić, jeśli chodzi o takie rzeczy. To przykre, ale dopóki można z nim nawiązać kontakt, może cieszyć się życiem. A ja mu tylko to ułatwiłem. Dla mnie nagrodą był jego uśmiech” - powiedział Boruc „Życiu Warszawy”. Bo w życiu nie wolno zapominać o tym, że przede wszystkim jest się człowiekiem…Niedługo po wydarzeniach z Płocka Artur ponownie udowodnił, że o tym pamięta. W przeddzień meczu rozstrzygającego o mistrzostwie Szkocji, przyszedł z pomocą rodakom, zaatakowanym przez bandytów: „Kiedy pijący piwo na ławce w parku Szkoci usłyszeli, że przechodząca trójka rozmawia po polsku, najpierw zaczęli przechodniów wyzywać, a potem rzucili się na nich. (…) Magda, trafiona puszką z piwem, upadła, jej siostra dostała pięścią w twarz, a szwagra najpierw jeden z oprawców ugryzł w ucho, potem powalił na ziemię i zaczął bić(…) Bramkarz reprezentacji i Celtiku Glasgow wracał przez ten sam park od swojego kuzyna. Kiedy usłyszał wołanie o pomoc, pobiegł w kierunku, z którego je usłyszał. Uwolnił Polaka i rzucił się na jego oprawców. Wtedy obaj bandyci z towarzyszącą im kobietą uciekli.(…) "To prawdziwy bohater" - mówi teraz o Borucu Magda(…). Piłkarz skromnie odpowiada, że zrobił to, co każdy zrobiłby na jego miejscu.”. Nic dodać, nic ująć - drodzy państwo, po prostu Artur Boruc. Trzykrotny mistrz!

Maj - skandal, fair play i … terroryści.

Piłkarze Celtiku będąc już pewnymi mistrzostwa, zupełnie przestali koncentrować się na grze w piłkę. Efektem czego była jeszcze kwietniowa porażka w Glasgow z Hearts 1:3, a następnie kolejna gorzka pigułka i druga w sezonie przegrana w derby. A jak derby to kolejne starcie na linii Boruc - fani The Gers. Przez całe spotkanie, mimo niekorzystnego obrotu wydarzeń boiskowych, kibice Celtiku głośno dopingowali swój zespół, przypominając co rusz rywalom kto jest mistrzem. Po zakończeniu gry na boisku pozostali piłkarze The Bhoys, dziękując swym sympatykom za wsparcie. Jeden z kibiców podał Arturowi flagę Celtów z napisem „Champions”, z którą Borsuk przespacerował się do szatni. Rozpętała się ogromna burza w mediach. Pisano, że to niepoważna prowokacja względem fanów Rangers, że Boruc narażał siebie i kolegów itd.: „W sarkastycznym komentarzu dziennikarz zarzuca polskiemu bramkarzowi, iż "czasem nie trzyma się rzeczywistości, tak samo, jak i piłki", dodając, że być może zachowanie Boruca miało przesłonić jego słabą grę, podobną do zachowania "słonia w składzie porcelany".” My natomiast widzieliśmy to tak: „Sprawą, kolejny już raz przy okazji derbów Glasgow, zająć się musiała policja, gdyż - nie wiedzieć czemu - kibice Rangers za każdym razem uważają gesty Polaka za prowokacje. Dlaczego Boruc miałby udawać, że Celtic nie jest mistrzem, skoro nim jest? Tego nie wiemy!”. Po kolejnym meczu Artur znów znalazł się na ustach fanów Celtiku, bowiem w ostatnim spotkaniu na Parkhead obronił strzał rzutu karnego, zapewniając zespołowi zwycięstwo z Aberdeen. Potem The Bhoys zagrali jeszcze w Edynburgu z Hibernianem, ulegając 1:2, ale już bez udziału Artura, któremu trener dał odpocząć. Aż wreszcie w finale pucharu Szkocji, Celtic wymęczył zwycięstwo 1:0 nad zdegradowanym już do drugiej ligi zespołem Dunfermline i dzięki temu Artur po raz pierwszy w karierze świętował klasyczną podwójną koronę! Natomiast dzień wcześniej otrzymał specjalne wyróżnienie w 40 edycji konkursu fair play organizowanego przez Polski Komitet Olimpijski: „W kwietniu Boruc został okrzyknięty przez szkocką prasę bohaterem. Piłkarz obronił młodą, ciężarną kobietę z Polski przed chuliganami, którzy zaatakowali ją w parku w Glasgow. Według miejscowych mediów, jego szybka reakcja zapobiegła tragedii. W poniedziałek w jego imieniu wyróżnienie odebrali trenerzy reprezentacji Polski Leo Beenhakker i Dariusz Dziekanowski. "Oprócz tego, że Artur jest piłkarzem i reprezentantem Polski, to jest przede wszystkim mężczyzną i człowiekiem. Wszyscy wiedzą, że jest doskonałym bramkarzem, profesjonalistą, a w tym przypadku mogli się także przekonać, że jest wspaniałym, odpowiedzialnym młodym człowiekiem. Zachował się tak, jak należało i bardzo się z tego cieszę" - podkreślił Leo Beenhakker.”. Nic dodać, nic ująć.
Pod koniec miesiąca pojawiły się także informacje o rzekomych groźbach kierowanych pod adresem Artura przez protestanckich terrorystów. Na szczęście pogróżki są mało poważne.

Czerwiec - to już jest koniec...

Reprezentanci Polski zakończyli sezon na dalekim Zakaukaziu, spotykając się z Azerbejdżanem i Armenią. Plan był jasny - jedziemy po 6 punktów, niezwykle cennych w perspektywie jesiennych meczów w Belgradzie, Helsinkach i Lizbonie. Niestety, założenia nie zostały zrealizowane. Wprawdzie Polacy po słabej grze wygrali z Azerami (3:1), ale ponieśli kompromitującą porażkę w Erewanie (0:1). W obu meczach wystąpił Boruc i trzeba niestety przyznać, że w pierwszym z nich spisał się bardzo słabo. Był współwinny utraty gola, grał niepewnie przez cały mecz, wprowadzając nerwowość w szeregach obronnych i wśród polskich kibiców. Natomiast w drugim spotkaniu spisał się już poprawnie. Nie miał dużo pracy, a jedyną bramkę przepuścił po uderzeniu z rzutu wolnego. Od razu pojawiły się głosy naczelnych krytyków, że powinien był ten strzał obronić. Podnoszono, że jest zbyt nonszalancki (paradoksalnie uczynił to Maciej Szczęsny, najbardziej kontrowersyjny polski bramkarz lat 90- tych, któremu bezustannie zarzucano … nonszalancję), a także wskazywano, że jest zwyczajnie za gruby. Artur zgrabnie odniósł się do krytyków w wywiadzie dla Gazety Wyborczej: „Czy w Celtiku stał się Pan lepszym piłkarzem? - Nabrałem sporo doświadczenia, ale czy jestem lepszy, to niech inni oceniają. Na pewno jestem grubszy (śmiech).”.
Tymczasem spekulacje transferowe trwają w najlepsze, m.in. Real szuka rezerwowego bramkarza, ale to kierunek dla ludzi przyzwyczajonych do przesiadywania na ławce. Natomiast aktualnie prasa donosi o zainteresowaniu Borucem ze strony Newcastle, Aston Villa, Sunderlandu i Lazio Rzym. Ile w tym prawdy, to się jeszcze okaże, ale wydaje się, że Borsuk kolejny sezon rozegra ponownie w biało - zielonych barwach.
Aktualnie Artur znajduje się na zasłużonym urlopie. A my z utęsknieniem czekamy na nowy sezon i kolejne emocje związane z boiskowymi (i nie tylko) poczynaniami Artura.

Jednocześnie w imieniu Artura i swoim dziękujemy Wam, że byliście z nami.

Autor: Qba



.: dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (23)

Kagie (2007-06-16 19:59:22):
"Mam tego dnia urodziny‚ więc bardziej to mnie zaprząta. O imprezie po meczu myślę (śmiech).” – nawiązując tym samym do swych 28 urodzin, w dniu których odbywał się mecz. " - Qba, Boruc ma 27 lat :P

Qba (2007-06-17 14:05:33):
dziękuję. mój błąd. źle się liczy po północy:)

Karolcia (2007-06-17 21:46:00):
http://www.youtube.com/watch?v=kUcYFgsfYpY
Mój filmik (a właściwie slajd) Arturek vs Cristiano Ronaldo

Awaangarda (2007-06-18 10:50:26):
Dużo przeszedł ten nasz Artur w tym czasie :) LM, Reprezentacja, Liga szkocka:)) no cóż z czegoś trzeba żyć xD nie ma się co dziwić, że trochę gorzej mu poszło w czerwcowych meczach ;) zapominamy o wszystkim i zaczynamy nowy sezon :) miejmy nadzieje, że będzie dla Boruca tak samo dobry jak poprzedni:)) a nawet i lepszy:)

Gosia (2007-06-19 10:52:49):
No i mamy podsumowanko w całej okazałości, dzięki Kubuś:)
Druga część sezonu to przede wszystkim LM i mecze naszej reprezentacji w eliminacjach Euro 2008.Znacznie mniej emocji dostarczyły nam mecze Celticu w SPL. Niestety The Bhoys przestali zadziwiać nas swoją formą, nie szli już jak burza od meczu do meczu, dał się wyraźnie odczuć brak klasowych napastników, a jedynym jasnym punktem, który cały czas imponował swoim wysokim poziomem był Artur.
Największe wydarzenie tamtego okresu to z pewnością dwumecz Celticu z Milanem. Tak niewiele brakowało, by Artur pokrzyżował Mediolańczykom plany związane z ich pogonią za pucharem. Fantastyczne interwencje naszego rodaka i bezradność Kaki...jednak jak wiemy sam bramkarz meczu nie wygra, a niestety styl gry kolegów Artura pozostawiał wiele do życzenia.
Miejmy nadzieję, że w najbliższym sezonie Celtic uczyni kolejny krok do przodu w rozgrywkach Ligi Mistrzów, czego im życzę z całego serca.
Mecze eliminacyjne do Euro2008 Artur wraz z pozostałymi kadrowiczami rozpoczął w pięknym stylu. Po rozgromieniu Azerbejdżanu na stadionie Legii chyba nikt z nas nie spodziewał się, że już niedługo staniemy się świadkami fatalnych występów polskiej reprezentacji na Zakaukaziu.
Oj zafundowały nam w tych dniach nasze Orzełki prawdziwą huśtawkę nastrojów.
Złe mecze się zdarzają...ale tak trudno pogodzić się ze stratą 3 punktów. Niestety Artur nie najlepiej spisał się w rewanżowym meczu z Azerbejdżanem. Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałam tak niepewne interwencje w wykonaniu Boruca. Jednak nie ma sensu bicie na alarm po jednym zawalonym meczu. Nie rozumiem tzw. znawców tematu, oceniających klasę zawodnika po jednym występie i zupełnie bez sensu są debaty na temat formy Artura. Słabszy dzień może zaliczyć każdy zawodnik i nie oznacza to, że staje się od tego momentu beznadziejnym piłkarzem.
Nawet wpuszczona bramka w meczu z Armenią nie upoważnia nikogo do obwiniania za wszystkie niepowodzenia Artura. Zrobił to co powinien i najważniejsze, że sam sobie nie ma nic do zarzucenia. A jego koledzy po fachu typu pan Szczęsny powinni powstrzymać się od oceniania. Co prawda nie znam człowieka, hehehehe, ale skoro sam był bramkarzem to powinien chyba się orientować, że bywają strzały nie do obrony i wykazać się odrobiną powściągliwości w krytyce. No i jeszcze jedna sprawa, powiązana niejako z przegranymi meczami, to niezawodni, pojawiający się znienacka i tylko w sytuacjach niekorzystnego wyniku...kibice i dziennikarze dietetycy. No mieliśmy tu ostatnimi czasy ich kolejny nalot na stronkę. W zasadzie to jest całkiem zabawne...wyobrażam sobie ich zakompleksione oczka, w których z każdą wpuszczoną przez Artura bramką wyświetlają się kolejne jego kilogramy...hehehe.
A póki co, przed nami chwila wytchnienia od boiskowych emocji...nie powiem, żeby mi się to specjalnie podobało. Jednak już niedługo, pełni nadziei wkroczymy razem z Arturem w kolejny sezon. No i oby nie zabrakło w nim wielkich emocji.
Pozdrowienia dla wszystkich bywalców, udanych wakacji i urlopów i do zobaczenia na naszej ulubionej stronce.
Turi i Qba my również dziękujemy, że byliście z nami, no i oby tak dalej:)

Kasiu(L)ka (2007-06-19 11:45:18):
poprostu : PIĘKNIE :)), jak czytam obie części w całości to przechodzą po mnie dreszcze ... chyba z emocji . :))

no coż . w końcu co klasa to klasa :))
świetna robota ...

i to my dziękujemy ARTUROWI, że mamy pomiędzy słupkami polskiej reprezentacji tak WIELKIEGO ( nie boje się użyć tego słowa ) człowieka o niesamowitej intelignecji i dobrym serduszku :))

Artur kochamy CIĘ :* :))dzięki, że jesteś :) [ PAMIĘTAJ ] : na zawsze w naszych sercach :) !!!!

Arturfan (2007-06-19 13:26:22):
http://pl.youtube.com/watch?v=ZXGQ2YeK9sA
Moja kompila o 10 najlepszych paradach bramkarskich .Serdecznie zapraszam zwłaszcza iż Artur jest tam aż 2 razy.Pozdrawiam fanów Artka.

hajek (2007-06-20 09:44:33):
Do Arturfan :

A jest tam ta parada z meczu z Kostaryką ? Pytam bo jeszcze tam nie zaglądałem ... :)))))

PS - Artur Boruc jest tam dwa razy ? Jak na Jego fana to za dużo tego nie ma , nie sądzisz ?

turi (2007-06-20 10:26:21):
hajek jak na 10 parad 2 to chyba niezle?

mysle ze mozesz znalezc parady z niemcami, manchesterem, milanem. po co zaraz z takim niewyraznym przeciwnikiem jak kostaryka. kto by to chcial ogladac? :>

nudne to sie juz robi.
kazdy ma lepsze i gorsze interwencje
kazdy.
artur tych gorszych ma stosunkowo niewiele w porownaniu z innymi polskimi bramkarzami.
ma tez te ktore wymienilam
i inne
ktore swiadcza o jego klasie
w sumie jak mowi qba, nie powinnam sie odzywac, ale nie rozumiem twej motywacji dowalania borucowi w najbardziej blahych sprawach. ty naprawde masz jakis kompleks.

Gosia (2007-06-20 11:16:42):
Hajek,masz problem chłopie.Widzę,że trafiłeś tylko na mecze Artura z Kostaryką i Armenią, bo wiecznie o nich trąbisz.
Jesteś ubogi w doznania skoro nie widziałeś światowej klasy interwencji Boruca, w meczach z naprawdę wymagającym rywalem.Albo coś nie tak jest z Twoimi półkulami,że tylko zapamiętujesz wpuszczone bramki.
Ok, krytykuj,wytykaj błędy,każdy ma do tego prawo. Jednak troszkę więcej obiektywizmu nie zaszkodzi.
Boruc to bramkarz na wysokim poziomie i czy chcesz czy nie musisz ten fakt zaakceptować...chyba,że będziesz żyć w świecie fantazji i dalej opowiadać sobie bajeczki jaki to on jest beznadziejny.Twój wybór.

hajek (2007-06-20 11:31:50):
Turi ,a ja myślę że Artur ma większe poczucie humoru niż Wy wszyscy razem i tak jak Kuszczak śmieje się z siebie za mecz z Kolumbią , tak Artur między innymi za mecz z Kostaryką .Podejdźcie do tego z dystansem i odrobiną luziku .
Za to ( żeby nie było że może jadę po Arturze czy go nie lubię ,lub mam jakieś kompleksy ) to chciałbym pogratulować mu też wszystkich niezapomnianych wymienionych przez Ciebie , w których dał nam wiele radości .A klasę ma to prawda - jako człowiek i bramkarz ( kolejność niezobowiązująca ! )choć czasem mógłby się ugryźć w język kiedy coś ma powiedzieć lub kopnąć w kostkę pod stołem , gdy ma coś zrobić.
PS - A ..., może piszcie nazwisko Artura z wielkiej litery , bo to troszkę nieładnie . Natomiast rozumiem ,że Qba ( chyba też trzeba z wielkiej )to jakiś forumowy mentor , skoro taką estymą go darzysz choć nawet zabronił Ci samodzielnie działać ( czytaj : pisać )Pozdrawiam w takim razie Qbusia i uniżenie proszę : daj trochę swobody Turi , bo niedługo komentarze zacznie pisać alfabetem Morsea .

jak na razie o stronie i o tym co bede pisac i co kto inny bedzie pisac decyduje ja. :) pozdrawiam!!!

Emilia (2007-06-20 15:23:16):
Bardzo ciekawa lekturka o "dokonaniach" Artka w ostatnim sezonie.No wiele sie dzialo.Od mundialu po lige Szkocka,Lige Mistrzow,no i na kadrze zakonczywszy.Ciesze sie z tych -jeden powie malych osiagniec,a drugi nazwie je duzymi osiagnieciami.Jak dla mnie Artur dzielnie sie spisywal w tym sezonie.Naprawde duzo sie dzialo.Nawet prasa plotkarska musiala wcisnac swoje 5 groszy.Piekny gest ze strony Artka dla Rafala oraz napadnietych Polakow w Glasgow,ktorym Artek udzielil pomocy.
Tak trzymaj Artur.Badz soba,(nie badz Majdanem i Doda):)tak mnie na maly zarcik wzielo, ktos spiewa tak w piosence.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
A Arturowi zycze kolejnego udanego sezonu,nie wiem czy to bedzie w bialo-zielonych barwach.Czas pokaze.
No a na te najblizsze dni udanego wypoczynku podczas urlopu.

zgadzam się z hajkiem (2007-06-21 08:14:45):
Nie kumam dlaczego Kuba mówi, że nie powinnaś się odzywać? Czyli co na tej stronie mogą być tylko pozytywne komentarze, a negatywne zbywacie milczeniem ?!
Wy macie prawo lubić Boruca, Hajek ma prawo go nie lubić. Jeśli chcecie tylko pozytywnych komentarzy, to napiszcie na wstępie tej strony UWAGA NIE WOLNO WYPOWIADAĆ SIĘ NEGATYWNIE!

a gdzie jest napisane, ze nie wolno pisac negatywnie i gdzie dowod na to, ze niby nie sa takie komentarze puszczane? hajek moze sobie lubic kogo chce i kogo chce nie lubic, a ludzie maja prawo zauwazac, ze jest nieobiektywny. no i co tu do rozumienia?

MAGIC7 (2007-06-21 12:10:28):
WITAM..
a CZY PAN ARTUR TO WOGÓLE JESZCZE SIĘ RUSZA???
TERAZ WAKACJE I PEWNIE SMAKOWICIE ZAJADA KIEŁBASKI Z GRILLA:))))
BORUCOWI NIKT NIE DOWALA..ON SAM SOBIE DOWALA..A NAJBARDZIEJ DOWALAJĄ MU JEGO FANKI BRONIĄC GO Z POZBAWIONĄ JAKIEGOKOLWIEK SENSU ARGUMENTACJĄ.
PRAWDA JEST TAKA, ŻE JAK SIĘ CHŁOP ZA SIEBIE NIE WEŹMIE I BĘDZIE GRAŁ TAK JAK TERAZ TO SKOŃCZY W NAJLEPSZYM RAZIE W FALKIRK LUB W KLUBIE SWOICH MARZEŃ - LEGII:)))) LOL:)))

gra w Legii nie jest dla niego powodem do smutku, kulą w płotek :) cieszę się, że się dostosowałeś! pozdrowionka!

hajek (2007-06-21 19:56:17):
Przepraszam , ale podajcie jeden dowód na to , że nie lubię Artura albo nie jestem obiektywny .To że piszę w komentarzach czasem negatywnie wcale chyba o tym nie świadczy ...
Pozdrawiam , zwłaszcza Artura !

Qba (2007-06-21 22:56:29):
Turi, pozwalam Ci się odzywać, znaj łaskę pana;)
Wszyscy mają przede wszystkim prawa, ale nie wolno zapominać o obowiązkach. A podstawowym obowiązkiem jest przemyślenie tego co się pisze. Niektórzy nie spełniają swoich (vide parę powyższych wypowiedzi, a zwłaszcza wypowiedź Pitra-"dżyngishana" sprzed tygodnia, któta kompletnie nie trzymała się kupy). Tłumaczyć dlaczego poradziłem t. by nie wdawała się dyskusję, nie mam zamiaru, bo nie ma komu. Zresztą mając na uwadze powyższe zdanie, wniosek w sprawie zasugerowania unikania dyskusji powinien nasuwać się sam. Kolejne insynuacje (wciąż nie wiem dlaczego muszę tylko dobrze pisać o Borucu), jakobym miał jakikolwiek wpływ na to co robi t. jest w ogóle nie warty komentarza.
a, i nie mogę się doczekać na mecze Boruca w Falkirk hehe

Kasiu(L)ka (2007-06-22 15:00:37):
Boże !!!! MAGIC7 - ocknij się człowieku i zacznij czytać swoje komentarze ... to Ty używasz pozbawionych jakiegokolwiek sensu argumentów ... hahahaha co ja pisze, jak w Twoich wypowiedziach w ogóle ich nie ma, bo wiesz zajadanie jak to określasz kiełbasek przez Artura nie uważam za jakikolwiek argument ...

no, opamiętaj sie wreszcie !!!! może zacznij troszeczke sensowniej wypowiadac się i składać zdania, bo na razie kupy to się nie trzyma . ;/ [ tzn. Twoje wypowiedzi . ]

eh .

swoje kompleksy lecz inaczej . bo wynika [ chyba ], że sporo ich masz .

JackieShugie (2007-06-24 22:14:33):
Zapraszam , aukcja na dobry cel (charytatywny)

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=207992011


piotr (2007-06-25 10:19:00):
Kuba dlaczego moja wypowiedz nie trzyma się kupy?
Uważasz, że nie mam racji twierdząc, że Celtic to poziom dużo gorszy niż angielska premiership? Uważasz, że nie mam racji twierdząc, że Glasgow to wiocha? Ciekawe. Tak naprawdę to sam dobrze wiesz, że mieszkałem w Szkocji ponad 2 lata i chyba co nieco o niej wiem. Wy macie dostęp do meczy celticu na polsacie sport i wasz obraz jest moim zdaniem niepełny. Ja oglądałem setki meczów ligi szkockiej i śmiało mogę twierdzić, że jest to liga ogórkowa i zaistniałby w niej bramkarz nawet dużo gorszy niż Boruc. Kiedyś byłem w Dunfermline i powiem wam, że to miasto, które trudno by było nazwać w Polsce gminą miejską. Zwykła wiocha i tyle. To samo Livingston, Falkirk, Killmarnock, wymieniać dalej? Same wiochy. Byliście na stadionie Celticu i Rangersów? Powiem wam, że Celtic stoi w polu, a dzielnica rangersów wygląda jak miasteczko w Meksyku w południe. Nic się nie dzieje. Porażka. Puste domy, śmieci na ulicach. Normalnie wymarłe miasto.
Boruc to dobry bramkarz. No ale wy chcecie z niego zrobić przynajmniej najlepszego polskiego bramkarza w historii. Coś mi się wydaje, że Tomaszewski czy Młynarczyk lub chociaż Szczęsny, to jednak inny poziom.
Pisząc o mojej wypowiedzi, że nie trzyma się kupy mógłbyś napisać coś konkretniejszego. W czym twoim zdaniem przekłamałem? Mimo najlepszych chęci i dużej wyobraźni, nie jestem w stanie twierdzic, że Celtic to mocny klub. Zyczę Borucowi przeprowadzki do mocnej ligi i znacznie lepszego klubu, w którym nie będzie miał za partnerów takich piłkarzy jak Telfer, czy Camara albo Miller.
Jeszcze kilka słów o moim ulubionym klubie Hibernian. Ma on swoją siedzibę w dzielnicy, w której spędziłem najlepsze miesiące w Szkocji. Generalnie sąsiedzi bardzo mili i wiecznie naćpani. Bardzo miła okolica. Policja i opieka społeczna była częstym gościem w każdym niemal domu. Generalnie kibice hibsów, to w dużej części taki właśnie elektorat.
Reasumując, Kuba zanim napiszesz, że moja wypowiedz nie trzyma się kupy, to zważ, że moja wiedza o piłce szkockiej wykracza ponad wiedzę zdobytą podczas oglądania meczów celticu na polsacie lub przez internet. Te godziny spędzone w pracy z kibicami Rangers czy Celticu i dyskusje na temat tych klubów dają mi jednak przewagę nad tobą. Moja była szefowa jest jedną z bardziej ważnych osób w klubie kibica Rangersów. Kiedyś w naszym hotelu spała cała drużyna Rangers i przedstawiła nam Alexa McLeisha, który okazał się fajnym gościem. Takich rzeczy nie jesteś w stanie doświadczyć podczas relacji w polskiej telewizji.

piotr (2007-06-25 10:31:38):
P.S.
Ja tam na miejscu Boruca wolałbym grać w Legii, bo uważam, że to lepszy klub. Ktoś powie, że Celtic zaszedł daleko w lidze mistrzów. Poczekajmy 1, 2 sezony i Legia też dojdzie. Kibiców już teraz ma lepszych, a Glasgow to się nawet nie da porównać do Warszawy. Bo to jak porównywać konia zaprzęgowego do konia wyścigowego.

Pathi (2007-06-30 10:57:08):
Pozdrowienia dla Artura i całej redakcji od kibicki z Poznania.

MEbi (2007-06-30 16:49:37):
Ja takze życzę Arturowi gry w jak najlepszym klubie, jednak nie wydaje mi się, żeby Legia była lepszym klubem niż Celtic. Moim zdaniem stoją na takim samym poziomie, więc przeprowadzka do Legii w tym momencie jest dla mnie troszkę bez sensu. Na zakończenie kariery owszem, ale nie teraz. A to, że polscy bramkarze robią kariery na wyspach...To chyba jest tak, że nasi golkiperzy mają talent i poprostu nadają się do gry w Anglii czy Szkocji. O lidze szkockiej się nie wypowiadam, bo nie jestem znawcą.

fanka_marysia (2007-07-02 21:48:56):
Turi.... my chcemy nowe zdjęcia! Czy nie masz przypadkiem jakis w zanadrzu? he?

 
Wiadomość:
Treść komentarza:
Autor:
Mail:   

DODAJ KOMENTARZ
Do dodania kometarza wymagana jest obsługa JavaScript!
Redakcja ma prawo do usunięcia lub redagowania komentarza.
UWAGA! Jeżeli komentarz będzie zawierał treści niecenzuralne lub obraźliwie lub niezwiązane z tematem nie zostanie opublikowany.


© 2005 ArturBoruc.com Wszelkie prawa zastrzeżone
Created & hosted by Legia LIVE!