HOME | O ARTURZE | BIOGRAFIA | KARIERA
WYWIADY | OSIĄGNIĘCIA | GALERIA
TAPETY | KSIĘGA GOŚCI | LINKI | KONTAKT




Piątek, 11 maja 2007
Twardo stąpam po ziemi

"Gdybym nie był piłkarzem, poszedłbym do normalnej pracy. Choćby fizycznej. Miliony ludzi haruje od rana do wieczora. Ja też bym dał radę, nie zawsze w życiu mi się przelewało" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM bramkarz Celtiku Artur Boruc. I dodaje, że do luksusu nie można się przyzwyczajać.

Celtic już dawno zapewnił sobie mistrzostwo Szkocji, a jego bramkarz wciąż nie schodzi z pierwszych stron gazet. Tym razem biegał pan przed kibicami Glasgow Rangers z flagą z napisem: "Celtic mistrzem 2007". Na fanów na Ibrox Park działało to jak płachta na byka.

Dziennik: Federacja chce pana ukarać za prowokowanie.

Artur Boruc: Nie był to z mojej strony żaden gest Kozakiewicza. Nie planowałem tego. Któryś z naszych kibiców rzucił mi z trybun tę flagę. Flagi się nie wyrzuca. To było absolutnie spontaniczne zachowanie. Ja nigdy nie kalkuluję, cieszyłem się z tego mistrzostwa i tyle.

Szkocka prasa brukowa powołując się na policyjne źródła, twierdzi, że dla własnego bezpieczeństwa lepiej by było, gdyby opuścił pan Glasgow.

- Mam w nosie to, co o mnie piszą i mówią. Robię swoje, staram się jak najlepiej grać w piłkę. Utożsamiam się z klubem, w którym występuję. Co w tym dziwnego?

Glasgow jest podzielone na protestantów i katolików. Może akurat w tym miejscu wygodniej byłoby nie stawać się sztandarową postacią jednej ze stron...

- Może i tak, ale nie mam zamiaru udawać kogoś innego, niż jestem. Okazuję uczucia. Kibicuję Legii Warszawa, gram dla Celticu. Nigdy nie pójdę do klubu, którego nie lubię. Za żadne pieniądze.

Figo przechodził z Barcelony do Realu, Vieri z Interu do Milanu, Dziekanowski z Widzewa do Legii. Piłkarze z reguły nie dbają o nazwę klubu, ale o to, jakie mają w danym miejscu warunki do gry.

- Tyle że ja nie jestem Figo, Vieri ani Dziekanowski. Nazywam się Artur Boruc.

Gdyby miał pan do wyboru zagrać z Glasgow Rangers albo zmienić zawód?

- Bez wahania zmieniłbym zawód. Trudno, nie muszę przecież być piłkarzem. Zostałbym trenerem albo poszedł do normalnej pracy, aby utrzymać rodzinę.

Jakiej normalnej pracy?

- Choćby fizycznej. Miliony ludzi haruje od rana do wieczora. Ja też bym dał radę, nie zawsze w życiu mi się przelewało. Twardo stąpam po ziemi. Wiem, że do luksusu nie można się przyzwyczajać.

Mówi to pan w momencie, kiedy idzie w górę, robi karierę, gra w Lidze Mistrzów. Teraz jest pan skromny, a wielu było takich, którzy twierdzili, że w czasach gry w Legii odbiła panu sodówka...

- Czas nas uczy pokory. Rzeczywiście delikatnie sodówka odbiła mi w Warszawie. W momencie kiedy przyszedłem do Legii, poczułem się mocny. Trochę mnie to zmanierowało. Może ludzie odbierali moje zachowanie jako aroganckie.

Ale wcale pan taki nie jest...

- Pewnie, że nie. Wystarczy do mnie podejść i porozmawiać. Z każdym pogadam, bo ja bardzo lubię ludzi.

Z wyjątkiem dziennikarzy?

- Czy ja wiem? Was też lubię, przecież jesteście czwartą władzą. Was po prostu nie wolno nie lubić.

Źródło: Dziennik


.: dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze czytelników. Mamy prawo do usuwania i redagowania komentarzy.
Wasze komentarze: (6)

Kasiu(L)ka (2007-05-11 17:16:24):
Nie dość, że wybitny bramkarz to mężczyzna o inteligencji, której każdy może pozazdroscić !!
- "Mam w nosie to, co o mnie piszą i mówią. Robię swoje, staram się jak najlepiej grać w piłkę. Utożsamiam się z klubem, w którym występuję. Co w tym dziwnego?"
niewielu zawodników byłoby w stanie przyznać się, że mają w nosie to co piszą o nich gazety, jednak Artut to nie tylko wyjątek jeżeli chodzi o klase bramkarza, ale i o samą osobowość wśród nich ... jest ona tak barwna, że w dzisiejszych czasach trudno by było znaleźć kogoś takiego jak Arczi.

- "Może i tak, ale nie mam zamiaru udawać kogoś innego, niż jestem. Okazuję uczucia."
To, że je okazuje można zobaczyć na każdym kroku ... nic innego tylko wzór do naśladowania !!

-"Tyle że ja nie jestem Figo, Vieri ani Dziekanowski. Nazywam się Artur Boruc."
Artur Boruc !! Jakże ważna osoba dla polskiej i zagranicznej piłki nożnej ... na pewno nie jeden młody, rozpoczynający swoją karierę bramkarz marzy, by być takim jak BORUC !! Facet jest skromny, ale wszyscy wiemy ile jest wart !!

-"Ja też bym dał radę, nie zawsze w życiu mi się przelewało. Twardo stąpam po ziemi."
Nie dość, że skromny, szlachetny to jeszcze twardo stąpający po ziemi !! Same +, zresztą bardzo duuże :)))

szacunek dla Ciebie Artur. Szybko nabyłeś doświadczenie i rutyne, którą zdobywa się z czasem ... na prawde przykład do naśladowania :)

fanka piłki noznej:) (2007-05-16 17:00:01):
Fajny,zdolny,mający swoje zdanie gość...Taki człowiek zajdzie zawsze daleko!!! Jestem dumna ,że nasi bramkarze są coraz bardziej dostrzegani i to w najlepszych klubach na całym świecie...bravo:) Mam nadzieje ,że mój kochany synek też będzie kiedyś wielkim piłkarzem,i tego Mu z całego serca życzę!!!! I Tobie Arturze,największych sukcesów!!!

Milena-kibic (2007-05-17 21:46:40):
...arczi..ile ja bym dała zeby z toba pogadac...gdzie i kiedy...?byłam na meczu z armenia..widzialm cie ale nie mogłam podejsc:( odpisz....:)jestes fajnym piłkarzem, swietnie grasz, madrze mowisz..same zalety? ty masz wady?


mimika (2007-05-20 10:10:01):
Arczi, jesteś najlepszy na świecie ;D
Złoty chłopak ;) ;*

Kamaz (2007-05-27 15:37:25):
Uwielbiam Arturka Mam go na koszulce i jest przystojny

Ewelina (2007-06-07 19:47:05):
dzięki temu że jest Boruc i Legia-uśmiecham się!!!jest wspaniałm,(boskim)facetem,najlepszym bramkarzem i człowiekiem z zasadami i z twarzą wie co robi i mówi to wyjątkowa posta i tworzy taką cudowną parę z żoną...szczęścia....i dziękuje że jesteś!!!

 
Wiadomość:
Treść komentarza:
Autor:
Mail:   

DODAJ KOMENTARZ
Do dodania kometarza wymagana jest obsługa JavaScript!
Redakcja ma prawo do usunięcia lub redagowania komentarza.
UWAGA! Jeżeli komentarz będzie zawierał treści niecenzuralne lub obraźliwie lub niezwiązane z tematem nie zostanie opublikowany.


© 2005-2007 ArturBoruc.com Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Legia LIVE!
Profesjonalne statystyki odwiedzin